David Siegel dla SP: „Pierwsze skoki oddam dopiero w listopadzie”

Siegel przeszedł do historii ostatnich zmagań PŚ w Zakopanem jako ten, który wywalczył dla Niemców pierwsze miejsce na podium w konkursie drużynowym. Sukces ten przypłacił jednak zdrowiem – po bardzo dalekim skoku doznał groźnego upadku.

 

David Siegel – słodko-gorzki bohater tegorocznego PŚ w Zakopanem powoli wraca do zdrowia po poważnej kontuzji, której doznał na Wielkiej Krokwi. Słodko-gorzki, bo choć kontuzja wykluczyła go z rywalizacji do końca sezonu, to pozwoliła niemieckiej drużynie stanąć na najwyższym stopniu podium konkursu drużynowego rozgrywanego w stolicy polskich Tatr. Przypomnijmy, że w feralnym skoku w drugiej serii zmagań reprezentant naszych zachodnich sąsiadów uzyskał aż 142,5 metra, jednak nie zdołał przyjąć odpowiedniej postawy do lądowania, spadł z wysokości i przewrócił się na prawy bok. Zeskok opuścił na noszach w asyście lekarzy. Przeprowadzony błyskawicznie po przewiezieniu do szpitala rezonans magnetyczny wykazał, że skoczek doznał jednej z najdotkliwszych dla sportowca kontuzji – zerwania więzadła krzyżowego. Niedługo potem zawodnik przeszedł operację zerwanego więzadła i pękniętej łąkotki. Od tego czasu brak w mediach wzmianek o dalszych losach 22-latka. Na prośbę SkokiPolska.pl Siegel zgodził się udzielić informacji dotyczących stanu jego zdrowia.

Młody Niemiec zdradził, że po zabiegu odpoczywał 4 tygodnie i dopiero po tym okresie pozwolono mu samodzielnie stanąć na nogi. Następnie wprowadzono ćwiczenia wzmacniające mięśnie pleców i brzucha odpowiedzialne za utrzymanie równowagi, po nich zaś rozpoczęto właściwą rehabilitację. Obecnie skoczek koncentruje się na treningu wzmacniającym nóg, który wykonuje najczęściej na rowerze stacjonarnym. Do pełnego wyzdrowienia jednak jeszcze długa droga.

Pierwsze skoki planuję oddać dopiero w listopadzie. Czy będę już na to gotowy? Przekonamy się. Do tego czasu będę pracował nad siłą nóg. Moim najważniejszym celem jest pełny powrót do zdrowia. Kiedy znów zasiądę na belce w pełni sił, będę najszczęśliwszy na świecie. Kolejne cele jakie sobie stawiam dotyczą zmagań letnich w 2020 roku powiedział Siegel w rozmowie ze SkokiPolska.pl. Ze słów skoczka wynika, że opuści on nie tylko nadchodzące wielkimi krokami zmagania na igelicie, ale również przeważającą część sezonu zimowego 2019/2020.

Doceniamy ambitną postawę sportowca i trzymamy kciuki za powrót do pełnej dyspozycji!

 

Rozmawiała Magdalena Janeczko

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram