Ruka: Tande nie zwalnia tempa, koncert dyskwalifikacji i litościwy wiatr (wypowiedzi skoczków)

Daniel-Andre Tande (fot. Julia Piątkowska)

Daniel-Andre Tande (fot. Julia Piątkowska)

Znana z surowej pogody Ruka w sobotnim konkursie przywitała zawodników… łagodnym wiatrem i sprawiedliwymi warunkami. – To było zaskoczenie dla wszystkich – przyznał na konferencji prasowej Anze Lanisek, który niespodziewanie znalazł się dzisiaj na podium.

 

Anze Lanisek (fot. Julia Piątkowska)
Anze Lanisek (fot. Julia Piątkowska)

Słoweniec po drugiej serii znajdował się na piątym miejscu. Wydarzenia związane z nieoczekiwaną dyskwalifikacją Mariusa Lindvika i Petera Prevca zapewniły mu trzecią lokatę. – Nie było wietrznie, co zaskoczyło wszystkich, ponieważ Ruka przyzwyczaiła nas do dość ekstremalnych warunków. Konkurs przebiegł pomyślnie, choć po raz kolejny okazało się, że aby tutaj wygrać potrzeba nieco szczęścia – podsumował sobotnie zawody Anze Lanisek. – Jestem zadowolony z moich skoków, jednak wciąż mam pewne rezerwy i wiem, że stać mnie na więcej. Mam nadzieję, że uda mi się to pokazać jutro i w kolejnych zawodach – dodał 23-letni wicelider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, który dziś skakał 136,5 i 135 metrów.

 

Philipp Aschenwald (fot. Julia Piątkowska)
Philipp Aschenwald (fot. Julia Piątkowska)

Świetny skok (143 metry) w drugiej serii oddał Philipp Aschenwald. W pierwotnym rozrachunku do podium zabrakło niewiele. Ostatecznie Austriak wskoczył na drugą lokatę. – To moje pierwsze podium w karierze, dlatego niezmiernie się cieszę. Nie oczekiwałem takiego rozwoju sytuacji, ale mój drugi skok był naprawdę świetny. Lubię tę skocznię, jednak to nie zmienia faktu, że nie skacze się tutaj łatwo, wiatr potrafi być bardzo silny. Dzisiaj na szczęście wszystko poszło po mojej myśli – nie krył zadowolenia Austriak.  – Jutro chciałbym oddać dwa najlepsze skoki na jakie mnie stać. Miejmy nadzieję, że to pozwoli mi ponownie znaleźć się na podium – zapowiedział.

 

Skocznia w Ruce (fot. Martyna Ostrowska)
Skocznia w Ruce (fot. Martyna Ostrowska)

Tempa nie zwalnia Daniel-Andre Tande, który wygrał kolejny konkurs indywidualny i w przeciwieństwie do trzech kolegów z drużyny, skacząc w ciemnym kombinezonie, uniknął dyskwalifikacji. – To był dobry konkurs, a drugi skok wyszedł mi świetnie. Warunki również były sprawiedliwe, jak zauważył Anze, wiatr nas dzisiaj oszczędził. To coś nowego – żartował Norweg.

Poprzedni sezon nie był udany dla mistrza Świata w lotach. Problemy zdrowotne wykluczyły go z części przygotowań i startów. – Wspaniałym uczuciem jest wrócić do Pucharu Świata i zostać jego liderem. Wyniki są satysfakcjonujące, oby dobra passa szybko mnie nie opuściła! Byłoby wspaniale wyjechać z Finlandii z podwójna wygraną, ale do tego potrzeba dużo szczęścia i dwóch naprawdę dobrych, bliskich perfekcji skoków – podsumował 25-latek, który według zakulisowych informacji, podczas letnich treningów miał się wzorować na technice Ryoyu Kobayashiego. Przypomnijmy, że Japończyk zdominował zeszły sezon Pucharu Świata i w wielkim stylu zdobył Kryształową Kulę.

 

korespondencja z Ruki,
Martyna Ostrowska

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram