Yukiya Sato po sensacyjnym zwycięstwie: „Nie osiągnąłem jeszcze poziomu lidera Pucharu Świata”

Yukiya Sato (fot. Nizhny Tagil FIS Ski Jumping World Cup)

Yukiya Sato (fot. Nizhny Tagil FIS Ski Jumping World Cup)

Triumf, który Yukiya Sato odniósł w sobotnim konkursie w Niżnym Tagile było sporą sensacją w pucharowym cyklu. Reprezentant Kraju Kwitnącej Wiśni atakując z siódmej pozycji skutecznie postraszył bardziej utytułowanych rywali. – To zwycięstwo było dla mnie całkowitym zaskoczeniem – przyznał.

 

Yukiya Sato (fot. Nizhny Tagil FIS Ski Jumping World Cup)
Yukiya Sato (fot. Nizhny Tagil FIS Ski Jumping World Cup)

Po pierwszej serii konkursu na rosyjskim „Bocianie”, 24-letni Sato zajmował siódme miejsce ze 126,5 metrową odległością. To był solidny skok, zważając na bardzo słaby wiatr pod narty, który mu towarzyszył (0,11 m/s). W finale Japończyk zaatakował – skok na 132 metry oddany w lepszych warunkach wietrznych (0,92 m/s) pozwolił mu przesunąć się w górę tabeli. Kiedy nie wyprzedził go Philpp Aschenwald, podopieczny trenera Hideharu Miyahiry mógł być pewny drugiego w karierze podium. Po słabszych próbach Piotra Żyły i prowadzącego Petera Prevca, do którego na półmetku miał pięć punktów straty, wiedział, że stanie na najwyższym stopniu podium.

Po przejściu kontroli sprzętu dokonywanej przez Seppa Gratzera, mógł być już pewny sukcesu. – Po raz pierwszy w mojej karierze wygrałem konkurs Pucharu Świata. Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. To zwycięstwo było jednak dla mnie całkowitym zaskoczeniem – mówił po konkursie uradowany Japończyk.

Filigranowy skoczek o 161 centymetrach wzrostu poprzednio stał na pucharowym podium w styczniu tego roku, kiedy wywalczył trzecie miejsce w Zakopanem. Później brylował w zawodach cyklu Letniego Grand Prix, w którym zajął ostatecznie drugie miejsce (stawał na podium ponownie na Wielkiej Krokwi oraz w Sapporo). W sobotę dokonał swojego największego dotychczasowego osiągnięcia. – Chociaż zwykle nie mam żadnych przeczuć, to dzisiaj miałem wrażenie, że wszystko pójdzie dobrze. Udało mi się oddać dwa dobre skoki. Ważne jest dla mnie to, że to pierwszy japoński triumf tej zimy. W niedzielę zechcę powtórzyć ten wynik – komentował.

Yukiya Sato z pokorą podchodzi jednak do sobotniego rezultatu. Zauważa, że do aktualnej światowej czołówki, w której de facto sam znalazł się dzięki zwycięstwu, nieco mu jeszcze brakuje. – Doskonale zdaję sobie jednak sprawę z tego, że nie osiągnąłem jeszcze poziomu, który prezentuje choćby obecny lider Pucharu Świata, Daniel Andre Tande. Nadal muszę więc poprawiać swoje występy – podsumował.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

… surprise🙄 ジャンプを始めてくれてありがとう。ジャンプをさせてくれてありがとう。 #NizhnyTagil#12月7日

Post udostępniony przez YUKIYASATO/佐藤幸椰 (@yukiyasato)

Przypomnijmy, że początek niedzielnego konkursu w Niżnym Tagile już o godz. 15:30.

 

źródło: FIS Ski Jumping Nizhny Tagil

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram