Apoloniusz Tajner: „Nasi skoczkowie są przygotowani najlepiej w historii” [WIDEO]

Prezes PZN Apoloniusz Tajner (fot. Julia Piątkowska)

Prezes PZN Apoloniusz Tajner (fot. Julia Piątkowska)

Prezes Polskiej Związku Narciarskiego, Apoloniusz Tajner, trenerskim okiem spojrzał na biało-czerwonych i ocenił sportową przemianę Dawida Kubackiego i szansę na odrodzenie się talentów Aleksandra Zniszczoła i Klemensa Murańki. Wspomniał też o trudnej sytuacji kadry z wyróżniającym się liderem, a także o szansach polskich juniorów.

 

O drodze do sukcesu Dawida Kubackiego: – Takie sukcesy zawsze są zaskoczenie, nawet w wykonaniu Małysza, czy Stocha. Sukces Kubackiego też jest zaskoczeniem. Cieszę się, że Dawid poprzez swoją osobowości skromność, dotrwał do momentu, w którym może te sukcesy święcić. Pierwszą przesłankę na jego wielkie wyniki zauważyłem cztery lata temu, kiedy trenując z grupą Macieja Maciusiaka, zmienił wyjście z progu i wypłaszczył tor lotu. Jako trener wiem, że jest to bardzo trudne technicznie do wykonania. Ta zmiana była bardzo duża, ale to pozwoliło mu skakać dalej.

O Aleksandrze Zniszczole i Klemensie Murańce: – Oni osiągną tym roku 26. rok życia, a to dla skoczka najlepszy okres. Jak już dotrwali do tego momentu, warto jeszcze troszkę poczekać, zaangażować pełne siły do tego, żeby ten sukces przyszedł. Nasza czołówka to jednak zawodnicy starsi, za dwa lata po Igrzyskach Olimpijskich być może ktoś zakończy karierę, może będą kontynuować, tego nie wiemy. To czas dla tych, którzy będą mieli 26-28 lat i będą w swoim topowym momencie. Skoki są nie do końca odgadnione. Talent i wielkie wyniki czasami pojawiają się w sposób nieoczekiwany.

O sytuacji w kadrze A: – Ta grupa jest przygotowana najlepiej w historii jeśli chodzi o motoryczno-fizyczne przygotowanie, nawet lepiej niż z Horngacherem. Dla tej podstawowej trójki [Kubacki, Stoch, Żyła – przyp.red] ten sukces przychodzi. Chociaż Stoch tak źle trafiał z warunkami, że los mu to wynagrodzi, jestem o tym przekonany, być może to się zacznie już w Zakopanem. Maciek Kot też nic nie zaniedbuje. Kubie Wolnemu trochę przeszkadzały bóle pleców, zmieniały pozycję najazdową. Dla mnie to jest lider polskiej reprezentacji za dwa, trzy lata. Nie skreślałbym też Stefana Hulę. Grupa Kubacki, Stoch, Żyła dotrwa do igrzysk olimpijskich w 2022 roku, kadra B w tym czasie dojrzeje. Za nimi będą wchodzić juniorzy, a za nimi cała masa bardzo zdolnych zawodników, których widuję w zawodach LOTOS Cup i FIS Cup. Jedną z wielkich nadziei jest Adam Niżnik.

O trudnej roli lidera kadry i frustracji innych zawodników: – Za czasów Małysza pojawiały się frustracje. Musieliśmy wszystko ustawiać pod kątem jednego zawodnika. Przez to inni czuli się na drugim planie. Teraz cała szóstka jest traktowana jak zawodnicy z pierwszego planu. Pomagają w tym Kubacki, Stoch i Żyła, którzy koleżeństwem trzymają pozostałych zawodników w grupie. Dobra atmosfera w grupie to 50 procent sukcesu. Drugie 50 to odpowiedni trening.

 

 

źródło: Łukasz Szymura, Styl V

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram