Eisenbichler i Freitag wracają do Pucharu Świata, Niemcy liczą na podia w Zakopanem

Richard Freitag (fot. Julia Piątkowska)

Richard Freitag (fot. Julia Piątkowska)

Podczas zawodów Pucharu Świata w Zakopanem, w niemieckiej kadrze dojdzie do kilku zmian. Do rywalizacji w elicie powracają doświadczeni i utytułowani skoczkowie, Markus Eisenbichler oraz Richard Freitag. 

 

Stephan Leyhe (fot. Julia Piątkowska)
Stephan Leyhe (fot. Julia Piątkowska)

Niemcy pojawią się w polskich Tatrach z liderem klasyfikacji generalnej PŚ, Karlem Geigerem, który jednak podczas ostatnich konkursów w Titisee-Neustadt nie brylował – zajął dwunaste i piąte miejsce. Wydaje się jednak, że 26-latek ma wystarczającą przewagę punktową nad swoimi najgroźniejszymi rywalami (Kraftem i Kobayashim), którzy mają jedynie matematyczne szanse, aby w Zakopanem dogonić Niemca w generalce. Lepiej spisał się w Szwarcwaldzie Stephan Leyhe, który był piąty i czwarty. To właśnie forma zawodnika z Willingen zdaje się wyraźnie iść w górę.

To był dla mnie bardzo dobry weekend. Od razu wskoczyłem na dobry poziom w treningach i kwalifikacjach. Później kontynuowałem to przez cały weekend i wszystkie moje skoki były na dobrym poziomie. Teraz spoglądam w przyszłość z wiarą w siebie, w stronę Zakopanego. Mam stamtąd dobre wspomnienia, jak niemiecka drużyna zawsze mieliśmy tam sporo do zaprezentowania – powiedział Leyhe.

Ważnym wydarzeniem dla niemieckiej kadry będzie powrót do drużyny mistrza świata Markusa Eisenbichlera, który powraca do rywalizacji po czterech konkursach przerwy (nie było go w Predazzo i Titisee-Neustadt). Wszystko przez pechową kontuzję nadgarstka, której Niemiec nabawił się… wsiadając do samochodu. Chwila nieuwagi spowodowała, że 28-latek upadł na ziemię i ratując się, uszkodził torebkę stawową i aparatu więzadłowy w nadgarstku. Skoczek, który jeszcze podczas Turnieju Czterech Skoczni zdawał się powracać do lepszej formy, szczęśliwie uniknął jednak interwencji chirurgicznej i już w Zakopanem powróci do pucharowej rywalizacji.

Markus Eisenbichler (fot. Julia Piątkowska)
Markus Eisenbichler (fot. Julia Piątkowska)

Kolejnym zawodnikiem, który ponownie pojawi się w zmaganiach elity, będzie Richard Freitag. 28-letni Niemiec po fatalnych występach w pierwszej części sezonu zimowego, a szczególnie po blamażu podczas kwalifikacji w Oberstdorfie, zdecydował wspólnie z trenerami o wycofaniu się ze zmagań i spokojnym treningu. Celem było poszukiwanie utraconej formy. Tym samym po absencji w siedmiu pucharowych konkursach, ośmiokrotny zwycięzca konkursów Pucharu Świata powraca do gry. Jego forma jest jednak sporą niewiadomą.

Wszyscy z niecierpliwością czekamy na sportowy spektakl w Zakopanem. Mam nadzieję, że uda nam się powrócić na podium zarówno drużynowo, jak i indywidualnie – powiedział trener Stefan Horngacher, który z Zakopanego ma miłe wspomnienia związane z funkcją trenera reprezentacji Polski. W 2018 roku pod jego wodzą Biało-Czerwoni wygrali pierwsze pucharowe zmagania na Wielkiej Krokwi. Czy w tym roku do takiego sukcesu Austriak doprowadzi Niemców?

 

Skład reprezentacji Niemiec na PŚ w Zakopanem:

  • Karl Geiger (1. miejsce w PŚ 2019/2020),
  • Stephan Leyhe (13. miejsce w PŚ 2019/2020),
  • Constantin Schmid (17. miejsce w PŚ 2019/2020),
  • Pius Paschke (24. miejsce w PŚ 2019/2020),
  • Markus Eisenbichler (27. miejsce w PŚ 2019/2020),
  • Richard Freitag (36. miejsce w PŚ 2019/2020).

 

Przypomnijmy, że przed rokiem to właśnie Niemcy (wówczas jeszcze pod wodzą trenera Wernera Schustera, w składzie Geiger, Eisenbichler, Siegel, Leyhe) wygrali drużynowy konkurs w Zakopanem. W rywalizacji indywidualnej nie byli już tak skuteczni. Jedynym niemieckim zawodnikiem, który uplasował się w czołowej dziesiątce był wówczas Leyhe, który zajął siódme miejsce.

 

źródło: DSV

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram