Polscy skoczkowie już w kraju! Biało-czerwoni polecieli mimo koronawirusa

Polscy skoczkowie bezpiecznie dotarli do kraju (fot. Julia Piątkowska)

Polscy skoczkowie bezpiecznie dotarli do kraju (fot. Julia Piątkowska)

Polscy skoczkowie tuż po decyzji o zakończeniu sezonu w Trondheim, mieli początkowo problem, aby szybko i bezpiecznie powrócić do kraju. Szczęśliwie, dzięki pomocy Prezydenta RP Andrzeja Dudy, nasi reprezentanci mogli skorzystać z prezydenckiego samolotu, który zabrał całą kadrę z Norwegii do Polski.

 

Jak wiadomo, według pierwotnego planu, po konkursowych zmaganiach w Trondheim (które jak wiadomo się nie odbyły), skoczkowie mieli przed sobą kolejową podróż na finałowe konkursy Pucharu Świata w Vikersund. Tak się jednak nie stało i po decyzji norweskiego rządu, a później władz Międzynarodowej Federacji Narciarskiej na czele z dyrektorem Pucharu Świata Walterem Hoferem, sezon zakończył się… w hotelu w Trondheim. Wszystko w związku z rozszerzającą się coraz bardziej pandemią niebezpiecznego dla zdrowia koronawirusa.

Wtedy jednak pojawiły się komplikacje związane z koniecznością przyspieszonego załatwiania nowych rozwiązań komunikacyjnych, które umożliwiłyby polskim skoczkom powrót do kraju. Polska kadra była przygotowana na transport, ale z innej części Norwegii. Organizatorzy po zakończeniu sezonu 2019/2020 zaproponowali naszym reprezentantom transport do Oslo, skąd z pewnością byłoby więcej połączeń lotniczych, jednak ze względów bezpieczeństwa kierownictwo drużyny chciało uniknąć konieczności kontaktu z dużymi skupiskami ludzkimi, które czekałyby na nich w stolicy Kraju Fiordów.

Wystarczy wspomnieć, że w samej Norwegii zanotowano już ponad 890 przypadków zachorowań na wirus COVID-19, doszło już także do pierwszego zgonu. Norwegia na dzień 13 marca jest dziesiątym krajem pod względem liczby łącznych zachowowań na koronawirusa.

W związku z tym, wystąpiono z prośbą do kancelarii Prezydenta RP o pomoc w sytuacji awaryjnej. Andrzej Duda szybko podjął decyzję o użyczeniu polskiej kadrze skoczków miejsca w samolocie prezydenckim. Maszyna przyleciała po Polaków na lotnisko w Trondheim w piątkowy poranek, a przed godziną 13:00 wylądowała w Krakowie. Dzięki temu przyspieszono transport, który w przeciwnym razie mógł trwać znacznie dłużej, a ponadto odizolowano zawodników i sztab szkoleniowy od niepotrzebnych kontaktów z osobami postronnymi.

Teraz naszych skoczków czekają jednak procedury związane z kwarantanną domową, które są co prawda formalnością, ale i dmuchaniem na zimne. Póki co w kadrze nie są zauważalne żadne niepokojące objawy, ale konieczne będzie monitorowanie własnego stanu zdrowia i mierzenie temperatury. W przypadku wystąpienia objawów, kadrowicze natychmiast będą się kontaktować z lekarzami Polskiego Związku Narciarskiego.

 

źródło: PZN / Twitter / informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram