Norweski skoczek zakończył karierę: „Latający Wiking wylądował”

Fredrik Bjerkeengen (fot. Maria Grzywa)

Fredrik Bjerkeengen (fot. Maria Grzywa)

Wraz z finałem zimowego sezonu, skoczkowie spoglądając wstecz na swoje wyniki, często decydują o sportowej przyszłości. Na takie podsumowanie zdecydował się 31-letni norweski zawodnik Fredrik Bjerkeengen, który poinformował o zakończeniu swojej sportowej kariery. – Latający Wiking wylądował – podsumował.

 

Fredrik Bjerkeengen (fot. Julia Piątkowska)
Fredrik Bjerkeengen (fot. Julia Piątkowska)

Wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Tym razem moja przygoda dotarła do ostatniego celu. Trudno powiedzieć sobie dość, po 28 latach polowania na pozycję najlepszego skoczka narciarskiego na świecie. Mogę jednak spojrzeć w przeszłość na wspaniałą karierę, z której jestem dumny i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że osiągnąłem najlepsze wyniki, na jakie mnie było stać – napisał skoczek z Lillehammer na swoim profilu na Instagramie.

Mimo, że Bjerkeengen przez większość swojej sportowej kariery był zawodnikiem norweskiego zaplecza i kadry B, to zdołał zasmakować podium zawodów rangi FIS. Łącznie 12 razy plasował się w czołowej trójce konkursów organizowanym pod egidą Międzynarodowej Federacji Narciarskiej.

Fredrik Bjerkeengen (fot. Julia Piątkowska)
Fredrik Bjerkeengen (fot. Julia Piątkowska)

Jego największym sukcesem jest wywalczenie drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej Pucharu Kontynentalnego w sezonie 2012/2013. Łącznie w narciarskich zawodach zimowej „drugiej ligi”, reprezentant klubu Kolbukameraten IL na podium plasował się pięciokrotnie (wygrywał w Titisee-Neustadt i Iron Mountain). Ponadto czterokrotnie mieścił się w czołowej trójce Letniego PK, a także dwukrotnie był na „pudle” konkursów FIS Cup. Raz zasmakował podium cyklu Letniego Grand Prix – miało to miejsce w 2018 roku podczas konkursu drużyn mieszanych w Czajkowskim (Rosja).

Ponadto Bjerkeengen sześciokrotnie wystartował w konkursach z cyklu Pucharu Świata. W czołowej trzydziestce zameldował się dwa razy – było to podczas konkursów lotów w czeskim Harrachovie w 2013 roku, gdzie zajął 24. i 30. miejsce.

Muszę podziękować wszystkim tym, którzy wspierali mnie przez czas wzlotów i upadków w mojej karierze. Każdy z was, uczynił trudne momenty lepszymi, a najlepsze chwile, jeszcze lepszymi. Chcę też podziękować mojej rodzinie, za danie mi tej możliwości w życiu, że przez krew, pot i łzy mogłem jednak przede wszystkim czerpać radość z przekraczania kolejnych granic. Latający Wiking wylądował – podsumował 31-latek, załączając jednocześnie pamiątkowe zdjęcia z przebiegu swojej przygody ze skokami narciarskimi.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Fredrik Bjerkeengen (@bjerkizz)

 

źródło: Instagram / informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram