Zwolnienia w Norweskim Związku Narciarskim. Jaka będzie przyszłość Stoeckla?

Alexander Stoeckl (fot. Bartosz Leja)

Alexander Stoeckl (fot. Bartosz Leja)

W ciągu ostatnich kilku dni alarmujące doniesienia płyną z coraz większej liczby kadr. Jak się okazuje nie tylko Słoweński Związek Narciarski boryka się z problemami finansowymi. O masowych zwolnieniach w swoich szeregach poinformował także Norweski Związek Narciarski. Jak będzie wyglądała zatem przyszłość trenera męskiej kadry skoczków, Alexandra Stoeckla?

 

Według informacji podanej przez norweski portal VG, Norwegowie mieli zwolnić 96 ze swoich 142 pracowników, a to wszystko za sprawą cięć budżetowych. – Pierwotny budżet stowarzyszenia narciarskiego na 2020 r. wynosi 350 mln NOK. Teraz 50 milionów zostało zredukowanych w wyniku kryzysu koronowego i wstrzymania działalności – tłumaczy sekretarz generalny Norges Skiforbund, Ingvild Bretten Berg. Nie chce natomiast zdradzić, który z oddziałów został najbardziej dotknięty zwolnieniami. Wiadomo jedynie, że wywiązanie się przez pracownika ze wszystkich powierzonych mu wcześniej zadań jest równoznaczne z utratą przez niego posady.

Dyrektor sportowy norweskich kadr Clas Brede Bråthen zdradza, że i w jego dziale trzeba było zredukować liczbę pracowników. – Zwolniliśmy około dwóch trzecich personelu. Pozostawiliśmy 7 osób z 23 osób, które u nas pracowały – ujawnia. Zarówno on, trener reprezentacji mężczyzn Alexander Stöckl, jak i trener reprezentacji kobiet Christian Meyer, są jednymi z nielicznych członków komisji skoków, którzy zachowali pracę w Norweskim Związku Narciarskim.

Zwolnienia były konieczne, ponieważ z budżetu skoków trzeba wyciąć aż 8 milionów koron norweskich. Dodajmy, że pierwotnie budżet ten wynosił 31 milionów. Pomimo wielu bolesnych cięć, działacze mieli na względzie dobro sportowców. – Przede wszystkim chcemy utrzymać trenerów głównych dla każdej z dyscyplin, ze względu na ciągłość działań. Sportowcy muszą trenować, będą potrzebować kontynuacji i stabilności, nawet jeśli aktualnie trenują sami – mówi. Podkreśla także, że zwolnienia obowiązują póki sytuacja się nie poprawi.

Norweski Związek Narciarski musi na razie uzbroić się w cierpliwość i czekać również na postanowienia tamtejszych władz państwowych, które aktualnie pracują nad pakietem ratunkowym, który ma poprawić sytuację gospodarczą w kraju.

 

źródło: VG.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram