Triumf Kubackiego w Turnieju Czterech Skoczni najważniejszym momentem sezonu!

Dawid Kubacki ze Złotym Orłem (fot. Julia Piątkowska)

Dawid Kubacki ze Złotym Orłem (fot. Julia Piątkowska)

Mimo, że w sezonie 2019/2020 zabrakło imprezy rangi mistrzowskiej w skokach narciarskich, to na brak emocji nie mogliśmy narzekać. Jak się okazuje, w głosowaniu internetowym zorganizowanym przez Międzynarodową Federację Narciarską, najbardziej wyrazistym momentem minionej zimy fani wybrali triumf Dawida Kubackiego w Turnieju Czterech Skoczni.

 

Kibice docenili turniejowy triumf Kubackiego

Kamil Stoch i Dawid Kubacki na podium w Zakopanem (fot. Julia Piątkowska)
Kamil Stoch i Dawid Kubacki na podium w Zakopanem (fot. Julia Piątkowska)

Wśród najważniejszych wydarzeń zakończonego przedwcześnie sezonu, FIS wyróżnił pięć. W gronie „nominowanych” znaleźli się Kamil Stoch za zwycięstwo na Wielkiej Krokwi w Zakopanem, Stephan Leyhe za premierowy triumf przed własną niemiecką publicznością w Willingen, jego kolega z drużyny Karl Geiger za podwójną wygraną w Predazzo, Norweg Marius Lindvik za wiktorię w noworocznym konkursie w Garmisch-Partenkirchen, a także wspomniany już Dawid Kubacki za zdobycie Złotego Orła za triumf w Turnieju Czterech Skoczni.

Po raz kolejny swoją wielką mobilizację okazali polscy kibice, którzy z pewnością w dużej mierze przyczynili się do ostatecznych wyników. Jak poinformował FIS, na imponujący triumf Dawida Kubackiego w niemiecko-austriackim tournee zagłosowało aż 61 procent osób biorących udział w zabawie.

Przypomnijmy, że jeszcze przed rozpoczęciem 68. edycji prestiżowego cyklu, Kubacki nie był stawiany w wąskim gronie faworytów, a nawet kandydatów do podium. Zanim rywalizacja przeniosła się do Oberstdorfu, dla skoczka z Szaflar najlepszą wywalczoną lokatą od początku sezonu była piąta, zdobyta w Niżnym Tagile. Później jednak podopieczny trenera Michala Doleżala lądował poza dziesiątką, a w ostatnim konkursie Pucharu Świata przed turniejem, w Engelbergu, zajął dopiero 47. miejsce.

 

Jak to Kubacki poleciał po Złotego Orła

Dawid Kubacki w Bischofshofen (fot. Julia Piątkowska)
Dawid Kubacki w Bischofshofen (fot. Julia Piątkowska)

Jeszcze w kwalifikacjach w Oberstdorfie nic nie zwiastowało tego, co wydarzy się w ciągu najbliższego tygodnia. Kubacki zajął w nich 13. miejsce, a najlepszy był Austriak Stefan Kraft. W pierwszej serii konkursowej wygrał pojedynek systemu KO z kolejnym Austriakiem Michaelem Hayboeckiem, skacząc 132 metry. Finałowa próba na odległość 133 metrów dała Polakowi trzeci stopień podium. Na Schattenbergschanze (HS-137) wygrał wówczas zeszłoroczny triumfator, Ryoyu Kobayashi i wydawało się, że to Japończyk będzie kontynuował zwycięski, turniejowy marsz.

Rundę kwalifikacyjną w Garmisch-Partenkirchen przed własną publicznością Niemiec Karl Geiger, a Kubacki był w niej dziesiąty. W pierwszej serii konkursowej nasz reprezentant łatwo poradził sobie z Amerykaninem Kevinem Bicknerem skacząc 137 metrów. W finale ponownie liczył się w walce o najwyższe cele, a skok na odległość 139,5 metra ponownie zapewnił mu trzecie miejsce. Noworoczny konkurs na Grosse-Olympiaschanze (HS-142) wygrał dość niespodziewanie młody Norweg Marius Lindvik.

Adam Małysz i Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)
Adam Małysz i Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)

Utalentowany zawodnik z Kraju Wikingów udowodnił, że triumf nie był jednak przypadkiem i już w Innsbrucku okazał się najlepszy podczas kwalifikacji. Dawid Kubacki zamknął wówczas czołową szóstkę. Pierwsza runda na Bergisel (HS-130) upłynęła Polakowi na wygranej rywalizacji z Austriakiem Danielem Huberem po skoku na 133 metry. W drugiej serii nasz skoczek uzyskał w trudnych warunkach 120,5 metra i ostatecznie uplasował się na drugiej pozycji, o włos za rozkręcającym się Lindvikiem, który znowu okazał się najlepszy. Liderem klasyfikacji generalnej TCS został jednak właśnie Kubacki, który stanął więc przed ogromną szansą.

Finałowy konkurs w Święto Trzech Króli w Bischofshofen poprzedziły oczywiście kwalifikacje. W tych, podobnie jak w Oberstdorfie, najlepszy był Kraft, a Kubacki niczym „przyczajony tygrys, ukryty smok” zameldował się na trzynastej pozycji. Konkursowa rywalizacja na Paul-Ausserleitner-Schanze (HS-142) była już wielkim popisem naszego zawodnika. Najpierw uporał się ze Słoweńcem Cene Prevcem szybując aż 143 metry, a w rundzie finałowej w wielkim stylu wytrzymał presję, poleciał 140,5 metra i bardzo pewnie wygrał 68. Turniej Czterech Skoczni, zgarniając trofeum – Złotego Orła.

Dodajmy, że Dawid Kubacki został trzecim polskim skoczkiem w historii, który wygrał TCS. Wcześniej dokonali tego Adam Małysz (sezon 2000/2001, 49. edycja) i dwukrotnie Kamil Stoch (sezony 2016/2017 i 2017/2018, 65. i 66. edycja).

 

źródło: FIS / informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram