Polki wróciły na skocznię w Szczyrku! Kruczek: „Trening pozytywnie zaskoczył”

Kinga Rajda i Kamila Karpiel (fot. Polski Związek Narciarski)

Kinga Rajda i Kamila Karpiel (fot. Polski Związek Narciarski)

Polskie skocznie nareszcie otwarte! Podopieczne trenera Łukasza Kruczka z kadry narodowej kobiet oddały w Szczyrku pierwsze treningowe skoki przed nowym sezonem. Obiekty kompleksu Skalite należące do Centralnego Ośrodka Sportu zostały otwarte po długiej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa. Jak wyglądały pierwsze próby Polek na igelicie?

 

Kinga Rajda podczas rozgrzewki (fot. COS OPO Szczyrk)
Kinga Rajda podczas rozgrzewki (fot. COS OPO Szczyrk)

Kilka dni temu poznaliśmy skład polskiej kadry narodowej kobiet na sezon 2020/2021. W sześcioosobowej grupie znalazło się pięć zawodniczek, który już w poprzednim roku trenowały pod opieką Łukasza Kruczka, ponadto dołączyła do nich jedna skoczkini. Cała grupa, w której skład wchodzą Kinga Rajda, Joanna Szwab, Anna Twardosz, Kamila Karpiel, Nicole Konderla oraz Wiktoria Przybyła, trenowały dzisiaj na średniej (HS-77) i normalnej skoczni (HS-104) w Szczyrku.

To był tyko jeden trening, takie wejście na skocznie. Zresztą podobne do tego jak w ubiegłym roku. Treningi różnią się i będą się różnić jeszcze przez jakiś czas pod względem organizacyjnym. Na razie nie ma mowy o realizacji dłuższej akcji szkoleniowej, a jedynie na pojedynczych treningach. I tak jest to na plus dzięki staraniom wielu osób z Polskiego Związku Narciarskiego, Ministerstwa Sportu i Centralnego Ośrodku Sportu – udało się wypracować zasady wedle których można bezpiecznie trenować – powiedział nam 44-letni szkoleniowiec.

Łukasz Kruczek (fot. Bartosz Leja)
Łukasz Kruczek (fot. Bartosz Leja)

To zatem kolejny etap „odmrażania” polskiego sportu w dobie pandemii wirusa COVID-19. W związku z zagrożeniem, na terenie szczyrkowskiego COS-u, skoczkinie wraz ze sztabem szkoleniowym dostosowały się do ściśle określonych zasad higienicznych. Były maseczki ochronne przed i po treningu, był też zachowany należyty odstęp i stosowana dezynfekcja dłoni. Niedługo w podobnych warunkach na obiektach Skalite zagoszczą podopieczni trenera Michala Doleżala z kadry mężczyzn.

Jak jednak radziły sobie zawodniczki z ekipy Łukasza Kruczka? – Pierwsze treningi zawsze są nieco dziwne, nie ma dobrego czucia skoczni i sprzętu. Niemniej jednak ten trening pozytywnie zaskoczył. Nie było widać wielkiej różnicy w strukturze ruchu od zimy, a nawet w pojedynczych przypadkach można się pokusić o stwierdzenie, że było lepiej.

Skocznie w Szczyrku (fot. Maria Grzywa)
Skocznie w Szczyrku (fot. Maria Grzywa)

Szkoleniowiec polskich zawodniczek zapytany o to, jak prezentowała się liderka jego drużyny, Kinga Rajda, która w „życiowym” sezonie regularnie punktowała w Pucharze Świata (zajęła m.in. szóste miejsce w Oberstdorfie), odparł przekornie: – Życiowy sezon Kingi jak i pozostałych zawodniczek jest cały czas przed nimi.

Sporą niewiadomą były też skoki utalentowanej Kamili Karpiel, która prawie cały miniony sezon opuściła z powodu rehabilitacji po poważnej kontuzji kolana. Jak radziła sobie w Szczyrku? – Zrealizowała cały trening. Cały czas ją obserwujemy i podobnie jak pod koniec zimy, Kamila potrzebuje cały czas nabierać pewności siebie, żeby wiedzieć, że wszystko jest OK – podkreślił Kruczek.

 

 

Bartosz Leja,
źródło: COS OPO Szczyrk / PZN / informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram