Fatalna sytuacja kontuzjowanych Norwegów. Zostali bez środków do życia!

Anders Fannemel (fot. Wiktoria Bąk)

Anders Fannemel (fot. Wiktoria Bąk)

Mogłoby się wydawać, że norwescy skoczkowie nie mają na co narzekać i mają bardzo dobre warunki do uprawiania skoków narciarskich. Okazuje się, że realia są aktualnie zupełnie inne. Od jakiegoś czasu Norweski Związek Narciarski  boryka się ze sporymi problemami finansowymi. Najbardziej ucierpieli na tym Anders Fannemel i Thomas Aasen Markeng, którzy są w trakcie rehabilitacji po przebytych kontuzjach. 

 

Thomas Aasen Markeng (fot. Tuija Hankkila)
Thomas Aasen Markeng (fot. Tuija Hankkila)

Thomas Aasen Markeng w grudniu ubiegłego roku zaliczył upadek podczas konkursu Pucharu Świata w niemieckim Klingenthal. Skutkiem tego było uszkodzenie więzadła i łąkotki w lewym kolanie. Skoczek złożył wniosek o zasiłek chorobowy do NAV (norweskiego odpowiednika ZUS-u), jednak spotkał się z odmową. Uznali oni, że pieniądze, które zarobił w  zeszłorocznym sezonie są jedynie honorariami, a skoki narciarskie nie są zawodem, dlatego nie może on udokumentować utraty dochodu zgodnie z przepisami. 

Mistrz Świata Juniorów jest załamany tą sytuacją. Na antenie norweskiego kanału TV2 opowiedział o swojej trudnej sytuacji. – Na razie żyję tylko z pomocy rodziców i w najbliższym czasie będę musiał znaleźć sobie jakąś pracę, pierwszą lepszą, która nie zaszkodzi w rehabilitacji. Moja sytuacja jest tragiczna. Straciłem zaufanie do państwa opiekuńczego i psychicznie jestem załamany – zdradził.

W identycznej sytuacji znalazł się mistrz świata w lotach z 2016, Anders Fannemel. 29-letni skoczek w lipcu zeszłego roku doznał kontuzji podczas treningu na skoczni w Wiśle. Diagnoza była podobna do tej, którą usłyszał jego młodszy kolega z kadry. Fannemel rok temu złożył wniosek o zasiłek chorobowy, ale do tej pory nie został on rozpatrzony przez NAV. 

Anders Fannemel (fot. Bartosz Leja)
Anders Fannemel (fot. Bartosz Leja)

Przez lata zarabiałem pieniądze i regularnie płaciłem od nich podatek, a deklaracje podatkowe są podstawą do wyliczenia moich dochodów, więc mogę mieć tylko nadzieję, że mój wniosek zostanie rozpatrzony pozytywnie, lecz nie mam pewności. Sprawa trwa już stanowczo zbyt długo, a z czegoś przecież trzeba żyć. Taka sytuacja nie jest sprawiedliwapowiedział. Drużynowy mistrz świata z 2015 roku najpierw musiał żyć z oszczędności. Później podjął również pracę jako nauczyciel w jednej ze szkół w Lillehammer. 

Trener reprezentacji Norwegii Alexander Stöckl stanął po stronie swoich podopiecznych. Stwierdził, że są oni ofiarami norweskiego systemu, który zawiódł. – Przyciągają miliony przed ekrany telewizorów i rozsławiali Norwegię na świecie swoimi osiągnięciami i medalami, a państwo nie daje im nic w zamian. Takie jest podziękowanie za wkład w dobre imię kraju? To jest jakaś tragedia – stwierdził Austriak, który również na stałe mieszka w Kraju Fiordów. Niestety skoczkowie reprezentacji Norwegii nie otrzymują stałej pensji z Federacji Narciarskiej. Nagrody pieniężne to jedyny dochód związany ze sportowymi osiągnięciami. Niewielka liczba skoczków może ponadto liczyć na prywatnych sponsorów.

 

Emilia Kryzel,
źródło: tv2.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram