Ofensywa Norweżek? Trener zadowolony ze współpracy ze skoczkami

Line Jahr, fot. Stefan PiwowarOd początku trwającego sezonu norweskie skoczkinie mają okazję do treningów różniących się nieco od przygotowań koleżanek z innych krajów. Podopieczne Christiana Meyera przez większość zgrupowań mają okazję skakać razem z grupą trenera Alexandra Stoeckla. Jak damsko-męskie treningi wpływają na Norweżki?

 
Maren Lundby, fot. Julia Piątkowska
Maren Lundby, fot. Julia Piątkowska

W kadrze wspieranej przez Norweski Związek Narciarski znalazły się dwie zawodniczki – Line Jahr oraz Maren Lundby. Dodatkowo w skład kadry B, która jest zobowiązana do własnego wkładu finansowego, weszła Anniken Mork. Od początku sezonu 2015/16 Norweżki bardzo często trenują ze swoimi kolegami z kraju Wikingów. Za tym idzie zacieśniona współpraca szkoleniowców – Alexandra Stoeckla i Christiana Meyera.

Staramy się wzorować na męskiej drużynie. Przez ten czas zawodniczki zobaczyły przydatność treningów bardziej, niż to było wcześniej. Jest to znaczne podniesienie świadomości i zrozumienia mechanizmów skoków narciarskich wśród dziewczyn – ocenił szkoleniowiec norweskiej kadry kobiet.

Zawodniczki z północy Europy mają już za sobą wspólne zgrupowanie z norweskimi skoczkami (Veltą, Fannemelem, Sjoeenem, Forfangiem, Gangnesem) w Innsbrucku, Ramsau, Stams i Bischofshofen. – Jak do tej pory mamy naprawdę dobry start. Maren prezentowała się dobrze w Austrii i miała lekki dołek w czasie zawodów Konica Minolta Sommerhoppuka. Line jest na stabilnym i wysokim poziomie przez cały czas i powinna kontynuować swoją pracę. To sprawia, że dziewczyny powinny mieć ofensywne nastawienie na przyszłość. Dopiero tegoroczna Grand Prix da nam jednak wyobrażenie o tym, jak daleko zaszliśmy w porównaniu do konkurentów – stwierdził Christian Meyer.

W norweskiej drużynie kobiet coraz częściej wspomina się także o 24-letniej Anniken Mork. – Ona ma najwięcej energii spośród dziewczyn, które przeszły wszystkie próby. Jest bardzo podekscytowana na przyszłość, ale nie jest jeszcze kompletną skoczkinią narciarską. Jeśli nabędzie techniczne umiejętności, myślę, że może zaskoczyć w przyszłości wiele osób. Jest wiele obiecujących dziewczyn, które są obserwowane przez Rune Rebne. Oczekujemy na kontynuację i konkursy, które nadchodzą – powiedział Meyer, wspominając o Tonje Bakke, Silje Opseth oraz Annie Odine Stroem. Dodajmy, że najlepszym przykładem na to, że niespodziewanie z drugiego szeregu można wskoczyć do światowej czołówki jest Austriaczka Eva Pinkelnig, która zaskakiwała wszystkich dobrymi występami minionej zimy.

 

źródło: skiforbundet.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram