Jakub Jiroutek: „To element politycznej gry”

Jiroutek Jakub fot. Stefan Piwowar

Jiroutek_Jakub_S.PiwowarW nowych realiach czeskiej kadry Jakub Jiroutek sprawuje funkcję koordynatora obu grup szkoleniowych. W wywiadzie udzielonym portalowi czech-ski.com opowiedział o swojej pracy, w tym roli podczas Forum Nordicum. W dość kontrowersyjny sposób podsumował też nowe przepisy dotyczące kontroli kombinezonów. 

 

Od tego roku czescy skoczkowie podzielenie są na dwie grupy szkoleniowe, a funkcję koordynatora dla przygotowań i startów wszystkich skoczków pełni Jakub Jiroutek. Na czym polega jego rola w zespole? – Zajmuję się logistycznymi elementami obozów treningowych. Mówiąc wprost: decyduję, gdzie skoczkowie będą się przygotowywać, tworzę plany dnia, odpowiadam za zakwaterowanie, i to zarówno dla skoczków startujących w Pucharze Świata, jak i zawodach niższej rangi. Oczywiście czasem jeżdżę też na obozy. I choć czasu wolnego zostaje mi naprawdę niewiele, to realizuję się w tym, co robię i lubię swoją pracę – podkreśla Jiroutek.

Poproszony o wyrażenie swojego zdania na temat nowych przepisów dotyczących kontroli kombinezonów dokonywanej przed skokiem, Jiroutek odparł: – To oczywiście dobry krok, jednak ciągle odnoszę wrażenie, że decyzje dokonywane są niejako poza zawodnikami – nikt nie widzi do końca, jak się sprawdza sprzęt. To przypomina element politycznej gry. Znaczące dla skoków kraje wkładają duże pieniądze w rozwój ekwipunku, co stawia ich w lepszej sytuacji (mają na przykład więcej kombinezonów). To dalej jest „skoczny biznes” – opisuje swoje odczucia były czeski skoczek.

Choć dzięki wprowadzeniu do skoków narciarskich tzw. współczynnika BMI, który wymaga od zawodników utrzymania odpowiedniej wagi dopasowanej do wzrostu i długości nart, wyeliminowano problem anoreksji, to większość sportowców dalej jest na diecie. – Dziś każdy detal, a zwłaszcza kilogram odgrywa dużą rolę i właściwie wszyscy skoczkowie, w mniejszym lub większym stopniu, dbają o wagę. Są profesjonalistami i zdają sobie sprawę, że stawia się przed nimi określone oczekiwania.    

W tym roku Jakub Jiroutek odwiedził Szklarską Porębę, w której odbywał się coroczny zjazd dziennikarzy zajmujących się sportami narciarstwa klasycznego oraz biatlonu, zrzeszonych w organizacji Forum Nordicum. Warto zaznaczyć, że spotkanie to zorganizowano w naszym kraju po raz pierwszy, a przedstawiciele mediów wybrali najlepszą imprezę w skokach narciarskich – był to Puchar Świata w Klingenthal. Jakub Jiroutek wyjawił portalowi czech-ski.com, o czym rozmawiano podczas zjazdu w Karkonoszach i jaka była w tym jego rola. – Pojawiłem się tam na zaproszenie burmistrza Harrachova. Spotkaliśmy się z Walterem Hoferem i rozmawialiśmy o przyszłości Harrachova w skokach narciarskich. Dla mnie osobiście był to ważny krok, ponieważ mogłem lepiej poznać środowisko skoków od wewnątrz. Możemy tylko zgadywać, czy i kiedy Puchar Świata wróci na kompleks skoczni Certak, niemniej wierzę, że taka szansa istnieje – zakończył Jiroutek. 

 

źródło: czech-ski.com

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram