Kolejne zmiany w polskiej kadrze na austriacką część TCS!

Klemens Murańka, fot. Julia PiątkowskaSłabe wyniki polskich skoczków zaczynają znajdować odbicie w decyzjach sztabu szkoleniowego. Najpierw, po 48. miejscu w Oberstdorfie z Tuniejem Czterech Skoczni pożegnał się Piotr Żyła, a już po kwalifikacjach w Garmisch-Partenkirchen ten sam los spotkał Klemensa Murańkę, który jako jedyny z piątki biało-czerwonych nie zdołał awansować do konkursu.

 

Andrzej Stękała, fot. Alicja Kosman / PZN
Andrzej Stękała, fot. Alicja Kosman / PZN

Ponieważ wyniki polskich skoczków nie tyle nie zadowalają, co wydają się być coraz gorsze, szansę na występy w Pucharze Świata dostają podopieczni Macieja Maciusiaka. Najpierw w miejsce Piotra Żyły pojawił się Dawid Kubacki, który jednak w kwalifikacjach na Gross-Olimpiaschanze nie zachwycił i zajął 40. lokatę. Teraz przyszedł czas na Andrzeja Stękałę, który pojawi się w austriackiej części Turnieju za słabo dysponowanego Klemensa Murańkę. Zakopiańczyk w dzisiejszych kwalifikacjach w Ga-Pa zajął 57. miejsce i po raz drugi z rzędu nie awansował do konkursu głównego.

Piotr Żyła wrócił już do domu i o ile utrzymają się ujemne temperatury, a skocznia im. Adama Małysza w Wiśle będzie odpowiednio przygotowana, to prawdopodobnie na niej potrenuje. Z pewnością dowiemy się, czy dołączy do niego Klemens Murańka, który kolejne dni spędzi już poza konkursową rywalizacją.

Jak przyznał Andrzej Stękałą w rozmowie z naszym portalem, nie było mu łatwo pogodzić się z decyzją Łukasza Kruczka, zgodnie z którą mimo udanego debiutu i pokonania w Engelbergu kilku starszych i bardziej utytułowanych kolegów nie pojawił się od początku na starcie prestiżowego Turnieju Czterech Skoczni. Teraz skoczek z Dzianisza będzie miał szansę udowodnić trenerowi kadry A, że ten podjął prawidłową decyzję, dając mu szansę na zaprezentowanie się w austriackiej części narciarskiego „Wielkiego Szlema”. Czy tak będzie i czy 20-latek po raz kolejny pokaże się z dobrej strony?  Czas pokaże.

 

informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram