Małysz o Stochu i Kruczku: „Pogubili się, nikt nie wie, co jest grane”

Adam Małysz, fot. Julia PiątkowskaAdam Małysz cały czas stara się bacznie śledzić poczynania swoich młodszych kolegów na skoczni. Wiślanin był obecny na zawodach Pucharu Świata w Zakopanem, gdzie wyrażał nadzieję na poprawę formy biało-czerwonych. Po Sapporo jego optymizm jednak nieco osłabł. – Wygląda na to, że Kamil się pogubił. Pogubił się też sztab szkoleniowy – ocenia.

 

W pierwszym konkursie w Sapporo zwyciężył Peter Prevc przed Domenem Prevcem i Robertem Kranjcem. Zapunktowało czterech Polaków – Kot (12. m.), Hula (16. m.), Stoch (18. m.) i Kubacki (25. m.). 

Kamil Stoch, fot. Julia Piątkowska
Kamil Stoch, fot. Julia Piątkowska

– Dobry drugi skok Stefana, przyzwoite skoki Maćka Kota, a Dawid znów na treningu i w kwalifikacjach super, a konkurs nie do końca mu poszedł. Kamil niestety nie najlepiej – to nie były te skoki z Zakopanego… Przykro patrzeć, jak się męczy, bo gdy skakał na Wielkiej Krokwi, to od razu zupełnie inaczej wyglądał – zadowolony, pewny siebie i uśmiechnięty, a tu było widać nawet lekką niepewność jeszcze przed skokiem – skomentował Małysz na swoim oficjalnym profilu na Facebooku.

Czterokrotny mistrz świata zauważa także kwestię nieobecności Macieja Maciusiaka w Sapporo, pomimo tego iż to jego podopieczni wiedli w Japonii prym. – Nie wiem, dlaczego nikt z trenerów kadry B nie poleciał do Japonii. Już parę razy widziałem, że to może mieć duży wpływ na Dawida. W końcu to ci trenerzy potrafili pomóc mu zmienić styl skakania. Gdy dochodzi jeszcze stres, walka i presja, to zaczyna popełniać błędy. Być może on potrzebuje większego wsparcia od swoich trenerów. Ci, którzy wiedzą, o czym mówię, na pewno zauważą różnicę w jego skokach pod presją i na treningach.

Maciej Maciusiak i Łukasz Kruczek, fot. Bartosz Leja
Maciej Maciusiak i Łukasz Kruczek, fot. Bartosz Leja

Drugi dzień zmagań to ponownie przyzwoite skoki zawodników z kadry B. Maciej Kot był 13., Stefan Hula 14., Andrzej Stękała 22., a czołową trzydziestkę zamknął podopieczny Łukasza Kruczka – Klemens Murańka. Poza finałem znaleźli się niestety Kubacki (32. m.) i Stoch, który był dopiero 41.

 Udany konkurs zaliczyli znowu Maciej Kot i Stefan Hula, a także Andrzej Stękała, którego drugi skok może nie był już tak dobry, ale cenne punkty udało się zdobyć. A Dawid… Ach, ten Dawid. Cóż mogę powiedzieć – powtórka z wczoraj. Wolelibyśmy oglądać raczej tego nowego, odmienionego Dawida, który potrafi nawet wygrywać konkursy. Nie mówiąc o tym, że według mnie jego miejsce jest w czołówce – skomentował 38-letni były skoczek narciarski.

Dawid Kubacki, fot. Kata Deak
Dawid Kubacki, fot. Kata Deak

Jeszcze mocniejsze słowa Małysz skierował zarówno wobec Kamila Stocha, jak i trenera Łukasza Kruczka. – Nie wiem do końca, jak skomentować skoki Kamila. Nie powiem, że nie jest w formie, że liczyłem, że po Zakopanem będzie już tylko lepiej, bo niestety tak po prostu nie jest… Wygląda na to, że Kamil chyba się trochę pogubił. Pogubił się też Łukasz i sztab szkoleniowy i najgorsze, że nikt chyba do końca nie wie, co jest grane. Tak jak trenerzy, ja też sądziłem, że po ostatnich konkursach w Zakopanem będzie dobrze, ale okazuje się, że przyczyn tej sytuacji jest więcej i cały czas mamy wiele znaków zapytania. Gdy skacze się konkurs za konkursem, to nie ma za bardzo czasu na analizę i trening, a tu naprawdę przydałoby się wszystko na spokojnie przeanalizować, bo nie tylko Kamil, ale cała kadra A skacze poniżej swoich możliwości.

Teraz polskich zawodników czeka powrót do kraju i norweskie tournée w Oslo, Trondheim i Vikersund. Miejmy nadzieję, że po tych konkursach Małysz będzie mógł w bardziej optymistycznym tonie komentować poczynania biało-czerwonych.

 

źródło: Facebook.com/AdamMalysz

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram