Ważą się losy Kruczka, według „PS” odejdzie po sezonie, PZN nie potwierdza

Łukasz Kruczek, fot. Bartosz LejaSezon w pełni, batalia w kolejnych pucharowych konkursach nabiera rozpędu, niestety polscy skoczkowie odgrywają drugoplanowe role w większości imprez. W związku z tym powróciły dyskusje dotyczące przyszłości Łukasza Kruczka. Jak informuje „Przegląd Sportowy”, trener z Buczkowic po tym sezonie przestanie być szkoleniowcem polskiej drużyny.

 

Przeciętne wyniki polskich skoczków w kilku poprzednich sezonach ostatecznie przeradzały się w sukcesy biało-czerwonych. Lokomotywa Łukasza Kruczka zazwyczaj rozpędzała się wolno, ale kiedy już nabierała tempa, zgarniała zwycięstwa, podia i medale, o których jeszcze kilka lat temu (poza sukcesami Małysza) mogliśmy tylko pomarzyć. Ten sezon jest jednak inny. Dwie najważniejsze imprezy zimy już za nami; ani w Turnieju Czterech Skoczni, ani w mistrzostwach świata w lotach Polacy nie odegrali znaczącej roli, a lider, Kamil Stoch, zazwyczaj mocno zawodził. Znacznie lepsze i stabilniejsze skakanie prezentują w tym sezonie zawodnicy kadry B prowadzonej przez Macieja Maciusiaka, w szczególności Stefan Hula, Dawid Kubacki, Maciej Kot czy zaskakujący 20-latek, Andrzej Stękała. 

Po raz kolejny pojawiły się zatem dyskusje związane z przyszłością Łukasza Kruczka pełniącego funkcję trenera kadry A od 2008 roku. Jak informuje Przegląd Sportowy, po tym sezonie, 40-letni szkoleniowiec przestanie prowadzić polskich skoczków. Mówi się o wyczerpaniu materiału i o tym, że metody szkoleniowe, które działały przez ostatnie lata, wyczerpały się. Wraz z końcem maja zaończy się też umowa o pracę Kruczka z Polskim Związkiem Narciarskim i prawdopodobnie nie zostanie przedłużona. Rozstanie ma jednak nastąpić w zgodzie i po dżentelmeńsku – obie strony uszanują swoje zasługi dla polskich skoków narciarskich. Nie można zapominać, że to właśnie Kruczek jest współautorem sukcesu Stocha, doprowadził go m.in. do Kryształowej Kuli, mistrzostwa świata i dwóch złotych medali olimpijskich. Polska drużyna pod jego wodzą dwukrotnie zdobywała brązowe medale światowego czempionatu.

Przy dyskusjach o przyszłości Kruczka pojawiają się jednocześnie nazwiska jego potencjalnych następców. Według Przeglądu Sportowego najwyżej na liście kandydatów do objęcia funkcji trenera Polaków są Austriak Stefan Horngacher oraz Słoweniec Vasja Bajc. Horngacher w latach 2004-2006 był już trenerem polskiej kadry B i pod jego wodzą nasi juniorzy (Urbański, Topór, Żyła, Stoch) w 2005 r. sięgnęli po drużynowy srebrny medal mistrzostw świata juniorów. Obecnie jest jednym z trenerów w niemieckiej kadrze B. Bajc miał udział w sukcesach Japończyków podczas igrzysk w Nagano, a także w wybuchu formy Czecha Jakuba Jandy w sezonie 2005/2006. Obecnie trenuje amerykańską kadrę kobiet. W zakulisowych rozmowach nieco rzadziej pojawiają się także nazwiska Macieja Maciusiaka, Matjaza Zupana czy nawet Alexandra Pointnera.

Należy podkreślić, że oficjalnego potwierdzenia lub zaprzeczenia jakichkolwiek decyzji nie wyjawił Polski Związek Narciarski ani sami zainteresowani, a kwestia podania takich wieści do wiadomości publicznej w trakcie sezonu może mieć wpływ na atmosferę w polskiej kadrze. Dodajmy, że już wcześniej pojawiały się informacje o tym, że zatrudnieniem Łukasza Kruczka mogą być zainteresowani Finowie, a także Rosjanie. Nadal nie jest jednak wykluczone, że Kruczek zostanie w kraju i nawet jeśli nie będzie trenerem kadry A, może pozostać w sztabie szkoleniowym i pełnić jakąś funkcję. Ostateczne decyzje poznamy jednak zapewne już po zakończeniu sezonu 2015/2016 – na przełomie marca i kwietnia.

 

źródło: przegladsportowy.pl 

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram