Kłusek po powrocie do PŚ, Stękała: „Na konkurs już wszystko będzie dobrze”

Andrzej Stękała (fot. Julia Piątkowska)

Andrzej Stękała (fot. Julia Piątkowska)

Andrzej Stękała, fot. Julia PiątkowskaBartłomiej Kłusek i Andrzej Stękała to najmłodsi reprezentanci kadry B, którzy w piątek zdołali wywalczyć awans do niedzielnej indywidualnej rywalizacji pucharowej w Oslo. Zarówno skoczek z Buczkowic, jak i zawodnik z Dzianisza są dobrej myśli przed kolejnymi dniami zmagań. Jak ocenili swoje dotychczasowej próby na Holmenkollbakken?

 
Andrzej Stękała, fot. Julia Piątkowska
Andrzej Stękała, fot. Julia Piątkowska

W treningowych próbach skoki na 114 i 119,5 metra dały Andrzejowi Stękale 36. i 17. miejsce. 118 metrów uzyskane w kwalifikacjach dało mu awans do konkursu również z 17. lokaty. – Skacze mi się całkiem fajnie, jednak te skoki są gorsze od tych, które prezentowałem we wcześniejszych tygodniach. Wiem jednak czym to jest spowodowane i myślę, że na konkurs już wszystko będzie dobrze – powiedział podopieczny trenera Maciusiaka, który wystartuje także w sobotnim konkursie drużynowym.

Zapytany o to, czy starty w zawodach najwyższej rangi traktuje już jako normę, Stękała odparł: – Nie czuję się jeszcze w pełni jako kadrowicz drużyny „A”, ale z chłopakami w kadrze fajnie się dogaduję. Myślę, że będę regularnie startować w Pucharze Świata, tak jak już od pewnego czasu startuję. Chcę kontynuować dobre skoki także w przyszłym sezonie.

Bartłomiej Kłusek, fot. Julia Piątkowska
Bartłomiej Kłusek, fot. Julia Piątkowska

Swoje zadanie wypełnił także Bartłomiej Kłusek, który po pechowej dyskwalifikacji w Zakopanem, dostał kolejną szansę pucharowego występu. W treningach i kwalifikacjach plasował się na przełomie drugiej i trzeciej dziesiątki (miejsca: 25., 18., 21. / skoki: 120,0 m, 120,0 m, 114,5 m). – Dwa pierwsze skoki były dobre, szczególnie drugi był fajny. W kwalifikacjach trochę mnie przytrzymało w torach na końcu progu. Przez to też trochę się wycofałem, pojechałem asekuracyjnie i spóźniłem ten skok, ale na kwalifikację wystarczy, więc jest jakiś plus – ocenił.

Zapytany o wspomnianą sytuację podczas zakopiańskiego Pucharu Świata, Kłusek odparł: – Było trochę burzy na temat mojej dyskwalifikacji, ale już w sumie o tym zapomniałem i wyleciało mi to z głowy. Ja skacze dalej, sezon trwa i forma jest coraz lepsza.

O medialnych zamieszaniu wokół osoby trenera Łukasza Kruczka, trenujący w kadrze B zawodnik mówi krótko: – Staram się na ten temat nie wypowiadać. Patrzę generalnie na swoje skakanie, aby jak najlepiej ten sezon wykończyć i to jest moim celem. Na inne sprawy staram się nie zaglądać i nie mieszam się w to.

 

korespondencja z Oslo, Julia Piątkowska

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram