Trenerzy po Oslo, Kruczek: „Jest ryzyko, kiedy zawodnik traci kontakt z ziemią”

Łukasz Kruczek, fot. Bartosz LejaPucharowy weekend w Oslo nie był łatwym doświadczeniem zarówno dla zawodników, jak i trenerów. We wszystkie dni rywalizacji warunki atmosferyczne były bardzo problematyczne. – Mgła uniemożliwiała takie prozaiczne rzeczy, jak choćby pomiar odległości, o bezpieczeństwie nie wspominając – przyznał trener kadry A, Łukasz Kruczek.

 
'Holmenkollen' we mgle, fot. Julia Piątkowska
‚Holmenkollen’ we mgle, fot. Julia Piątkowska

Polski szkoleniowiec, zapytany o to, czy większym problemem na Holmenkollen była mgła czy wiatr, odparł: – Jedno i drugie, z tym że większym problemem była mgła, która uniemożliwiała takie prozaiczne rzeczy, jak choćby pomiar odległości, o bezpieczeństwie nie wspominając. Faktycznie ryzyko jest wtedy, kiedy zawodnik traci kontakt z ziemią. Przy takiej mgle było to bardzo prawdopodobne i stąd ryzykowne.

Kruczek ocenił też występ biało-czerwonych podczas weekendu w Oslo. – Wyróżnić można Dawida Kubackiego za powtarzalne i bardzo dobre skoki. Jeśli chodzi o Kamila Stocha – zaakceptowanie aktualnej sytuacji jest dla niego jednym z kroków do poprawy. Poprawa jest możliwa ze skoku na skok, więc tym bardziej jeśli chodzi o poprawę między zawodami.

Kamil Stoch, fot. Stefan Piwowar
Kamil Stoch, fot. Stefan Piwowar

Szkoleniowca kadry A zapytaliśmy także o to, kto doradza zawodnikom kadry B podczas ich obecności w zawodach Pucharu Świata. – Skoki konsultujemy wspólnie, z tym że większy udział ma zawsze trener będący częściej z danym zawodnikiem. Robimy tak, by dla zawodnika było jak najlepiej. Poza tym, tak dla przypomnienia, na zawody nie jadą zawodnicy kadry A, B czy C, a reprezentanci Polski, co jest dosyć dużą różnicą – zapewnił.

Jak się okazuje, Kruczek uważnie śledzi także występy swoich podopiecznych rywalizujących w Pucharze Kontynentalnym. Trenerowi nie umknęły zatem dobre skoki Piotra Żyły w Planicy. – Piotrek wróci do Pucharu Świata do Vikersund – zapewnia.

Dawid Kubacki, fot. Stefan Piwowar
Dawid Kubacki, fot. Stefan Piwowar

O skokach biało-czerwonych w Oslo wypowiedział się także obecny w Norwegii asystent trenera kadry B, Wojciech Topór. – Bartek Kłusek oddał dziś w pierwszej serii fajny skok, na plus. Było troszkę zamieszania z metrami – na początku wyskoczyło 100 metrów, później 125, za chwilę 120… Później sprawdzaliśmy i rzeczywiście było 120 metrów. Z tym skokiem spokojnie miałby punkty i mógłby być w czołowej dwudziestce – ocenił Topór i wspomniał też o wczorajszej rywalizacji drużynowej w wykonaniu reprezentantów kadry B: – Dawid Kubacki oddał dwa bardzo dobre skoki, nie miał tylko szczęścia do warunków. Andrzej Stękała w drugiej serii też oddał bardzo dobry skok na 129,5 metra. Jeśli chodzi o Stefana Hulę, w drugiej serii odbił się za wcześnie. U Maćka Kota pozycja najazdowa wygląda fajnie, ale stracił tu trochę czucia. Jednak jak rano na rozgrzewce skakał imitację, to wyglądał już bardzo dobrze.

Sytuacja w Oslo nas jednak nie rozpieszczała, nie dość że był wiatr, mgła, nie było widać metrów, do tego problemy z windą – zakończył szkoleniowiec.

Dodajmy, że teraz biało-czerwonych czeka pucharowa rywalizacja w Trondheim, jednak skład naszej reprezentacji nie ulegnie zmianie. W kolejnym norweskim konkursie zaprezentują się zatem: Kamil Stoch, Stefan Hula, Dawid Kubacki, Andrzej Stękała, Maciej Kot i Bartłomiej Kłusek.

 

Julia Piątkowska, Bartosz Leja
informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram