Stefan Hula: „Przełamałem się psychicznie, zawsze musiałem walczyć”

Stefan Hula, Przemek WardęgaStefan Hula w Planicy na 25. lokacie zakończył swój najlepszy sezon w dotychczasowej karierze. Podopieczny trenera Maciusiaka uplasował się też na 26. miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Jak sam przyznał, kluczem do sukcesu była zmiana nastawienia psychicznego. Hula opowiedział też o faworycie na stanowisko nowego trenera polskiej kadry A.

 
Stefan Hula, fot. Julia Piątkowska
Stefan Hula, fot. Julia Piątkowska

Tuż po finałowym konkursie 29-latek ze Szczyrku przyznał, że przydałby mu się odpoczynek. – Jestem już dość konkretnie zmęczony. Dzisiaj odpuściłem nawet próbną serię, bo nogi były bardzo zmęczone. Oddałem jednak fajne skoki. Szkoda, że na początku pierwszej serii nie było dobrych warunków, jak później, bo wynik mógł być trochę lepszy. Zakończyłem jednak konkurs pozytywnym akcentem. Przed zawodami w Planicy nic nie zmieniałem, starałem się robić to, co robię, bo to działało. Tutaj dużo zależy od tego, jakie są warunki na skoczni i czy na dole jest trochę powietrza. Najlepsi lotnicy sobie z tym radzą, bo niesamowicie czują powietrze, a ja nigdy do wybitnych lotników nie należałem. Jestem zadowolony z tego, co tutaj pokazywałem. Jeszcze mamy mistrzostwa Polski i za trzy dni będę miał już luz – relacjonował 29-letni podopieczny Maciusiaka po konkursie.

Stefan Hula fot. Bartosz Leja
Stefan Hula fot. Bartosz Leja

O najbardziej udanym sezonie w karierze Hula mówi dość mocno: – To dla mnie najlepszy sezon pod każdym względem. Dużo się nauczyłem przez te wszystkie lata i każdy rok to jest dla mnie nowe doświadczenie i nauka. Popatrzmy na Kasaiego, który w wieku prawie 45 lat jest w niesamowitej formie. Nie ma różnicy, kto jest w jakim wieku. Przełamałem się też psychicznie, bo zawsze musiałem walczyć i pokazywać, że dam radę. W tym roku podszedłem do wszystkiego z większym luzem, przez to zbudowałem pewność siebie, i to mnie cieszy. W skokach różnie bywa. W poprzednich latach cały czas się męczyłem, kiedy pokazywałem dobre skoki w treningach, a w zawodach nie szło. To się zmieniło – w zawodach skakałem nawet lepiej. Fajnie, że udało mi się to utrzymać przez cały sezon. A ci co we mnie nie wierzą? Trudno, każdy ma swoje zdanie i prawo do wyrażania opinii. 

Stefana Hulę zapytaliśmy także o jego faworyta na objęcie stanowiska trenera kadry A po Łukaszu Kruczku. – Dużo zawdzięczam Maćkowi Maciusiakowi, Wojtkowi Toporowi i całej naszej grupie. Dobrze współpracowaliśmy i wszystko działało. Decyzje będą podejmowane przez Polski Związek Narciarski. Z tego, co się obija o uszy, to trenerem będzie Stefan Horngacher, ale nie jest to nic oficjalnego. Z nim też miałem dużo do czynienia i też dobrze go oceniam. Mam nadzieję, że będziemy zadowoleni – my i kibice – podsumował.

 

korespondencja z Planicy, Bartosz Leja

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram