Nowe skocznie w Chochołowie już w 2017 roku? Są poważne plany (FOTO)

Wizualizacja projektu skoczni w Chochołowie / CADO Pracownia Projektowa / cado.com.plPodczas gdy polscy skoczkowie startujący w zawodach FIS mają w Zakopanem, Wiśle i Szczyrku niezłe warunki do treningów, młodsi adepci sztuki skakania na nartach, szczególnie z Podhala, mogą narzekać na brak wystarczającej ilości małych obiektów. Już wkrótce, dzięki planowanej budowie skoczni w Chochołowie, sytuacja ta może ulec poprawie.

 
Wizualizacja projektu skoczni w Chochołowie / CADO Pracownia Projektowa / cado.com.pl
Wizualizacja projektu skoczni w Chochołowie / CADO Pracownia Projektowa / cado.com.pl

Historia skoczni narciarskich w Chochołowie sięga lat 70′ ubiegłego stulecia. Początkowo znajdował się tam obiekt K-20 o drewnianej, a później stalowej konstrukcji, oraz mniejsza skocznia K-10. Obiekty „Gumolaste” służyły przede wszystkich do szkolenia dzieci i młodzieży, a karierę zaczynał na nich m.in. reprezentant polskiej kadry narodowej, Robert Mateja. W Chochołowie mieszka również reprezentantka kadry juniorskiej, Joanna Szwab. 19-letnia podopieczna trenera Sławomira Hankusa nie miała jednak okazji poskakać na rodzimej skoczni. Przed 15 laty, na fali sukcesów Adama Małysza, odbyły się tam jeszcze lokalne zawody, jednak od tego czasu nikt na „Gumolastem” nie skakał. Polska skoczkini miała wówczas niecałe 5 lat.

Późniejsze kilkukrotne próby modernizacji popadającego w ruinę obiektu nie dochodziły do skutku, jednak teraz wydaje się, że już niebawem w Chochołowie pojawi się nowoczesny kompleks skoczni.

Wizualizacja projektu skoczni w Chochołowie / CADO Pracownia Projektowa / cado.com.pl
Wizualizacja projektu skoczni w Chochołowie / CADO Pracownia Projektowa / cado.com.pl

O planowanej inwestycji opowiedział nam sekretarz gminy Czarny Dunajec, Michał Jarończyk. – Projekt obejmuje dwie skocznie o rozmiarach HS-16 i HS-30. Obiekty mają być przeznaczone do treningu dzieci w wieku szkolnym. Mamy zamiar stworzyć obiekt, który będzie mieć charakter satelity w stosunku do centrum, jakim jest Zakopane. Chodzi o to, by małe dzieci z terenu zachodniego Podhala i Orawy miały możliwość trenowania w niedużej odległości od miejsca zamieszkania – mówi.

– W Chochołowie była skocznia, do dzisiaj w terenie widnieje konstrukcja. Uznaliśmy jednak, że choć odegrała ważną rolę w rozwoju skoków w naszej gminie, to jej remont nie byłby zasadny. Jest to obiekt odsłonięty, o wysokim najeździe, z małymi możliwościami powiększenia do wielkości ponad HS-15 – tłumaczy Jarończyk, wspominając jednocześnie o atutach związanych z lokalizacją nowych obiektów: – Mamy bogate tradycje w skokach i kombinacji norweskiej. Wystarczy wymienić nazwiska takie jak: Ryszard Guńka, Kazimierz Bafia, Tadeusz Bafia, Robert Mateja, Maciej Maciusiak, Wojciech Topór, jak również z sąsiednich wiosek jak Dzianisz (bracia Miętusowie, Andrzej Stękała), Ratułów (Grzegorz Sobczyk).

Wizualizacja projektu skoczni w Chochołowie / CADO Pracownia Projektowa / cado.com.pl
Wizualizacja projektu skoczni w Chochołowie / CADO Pracownia Projektowa / cado.com.pl

Zapytany o aktualną sytuację związaną z całym projektem, sekretarz gminy Czarny Dunajec odparł: – Wszystko zależy od pozyskania dotacji. 14 marca 2016 roku gmina wystąpiła z wnioskiem do Ministerstwa Sportu i Turystyki w sprawie dofinansowania budowy w ramach „Programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu”, który umożliwia dofinansowanie inwestycji o strategicznym znaczeniu dla sportu w 50% kosztów kwalifikowanych. Złożenie wniosku było poprzedzone uzyskaniem opinii Polskiego Związku Narciarskiego, którego mamy pełne poparcie i współpracą przy tworzeniu koncepcji projektu. Dzięki zaangażowaniu posła Wiesława Janczyka uczestniczyliśmy w spotkaniu z ministrem Jarosławem Stawiarskim. Wiemy, że Ministerstwo popiera tego typu projekty, natomiast musimy zaczekać na decyzję. Będziemy się też starać o pozyskanie dodatkowych środków zewnętrznych, tak aby zmniejszyć obciążenie dla gminy. Wstępnie szacujemy koszt budowy na 5,5 mln zł, ale ostateczna kwota zależeć będzie od kilku kwestii, co do których nie mamy jeszcze rozeznania, chodzi m.in. o badania geologiczne. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, mali skoczkowie rozpoczną treningi już latem lub jesienią 2017 roku. Użytkowanie kompleksu skoczni zamierzamy przekazać istniejącemu i szkolącemu dzieci klubowi KS Chochołów.

Robert Mateja - najbardziej znany polski skoczek z Chochołowa (fot. Stefan Piwowar)
Robert Mateja – najbardziej znany polski skoczek z Chochołowa (fot. Stefan Piwowar)

Nie jest wykluczone, że już w sezonie 2017/2018 na nowych skoczniach w Chochołowie zagoszczą krajowe zawody z cyklu LOTOS Cup. – Oczywiście szkolenie dzieci wymaga przeprowadzania rywalizacji, jednak to, co dzisiaj możemy planować, to lokalne zawody w ramach treningów. Co do innych konkursów, to zależy od uzgodnienia i spełnienia określonych warunków. Za wcześnie, by podejmować ustalenia w tym temacie. Jeżeli kompleks powstanie i będziemy w stanie wywiązać się z warunków konkretnych zawodów – to oczywiście podejmiemy rozmowy – zapewnia Jarończyk.

Warto wspomnieć, że drugim nowoczesnym kompleksem małych skoczni w Polsce są otwarte w 2015 roku beskidzkie obiekty w Wiśle Centrum (HS-40, HS-20, HS-10).

 

informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram