Hannu Lepistoe nie jest już trenerem Janne Ahonena

Janne Ahonen, fot. Bartosz LejaKiedy w grudniu 2014 roku wybitny fiński trener Hannu Lepistoe nawiązał współpracę ze znakomitym skoczkiem, swoim rodakiem Janne Ahonenem, duetowi temu wróżono co najmniej powrót do szerokiej światowej czołówki. Rzeczywistość okazała się jednak nieco inna – aktualnie po ponad roku treningów, panowie postanowili zakończyć współpracę.

 
Hannu Lepistoe, fot. Julia Piątkowska
Hannu Lepistoe, fot. Julia Piątkowska

Lepistoe, który w swoim trenerskim dorobku ma już sukcesy najwyższej rangi odnoszone m.in. razem z Mattim Nykaenenem, Jani Soininenem i Adamem Małyszem, wydawał się najlepszym kandydatem do tego, aby pomóc Ahonenowi w powrocie do mistrzowskiej formy. Już po rozpoczęciu współpracy, do tej dwójki na krótki czas dołączył nawet Harri Olli, który także miał w planach sportowe odrodzenie. Niedługo później niepokorny wicemistrz świata z Sapporo przestał być jednak członkiem tego teamu i Ahonen mógł korzystać z indywidualnych treningów z Lepistoe.

Pod koniec 2014 roku fiński szkoleniowiec przyznawał, że głównym celem są dla nich Mistrzostwa Świata w Falun. Ostatecznie w czempionacie Ahonen co prawda nie odegrał kluczowej roli, jednak 15. i 19. lokata była wynikiem nie najgorszym biorąc pod uwagę ówczesną bardzo niestabilną formę doświadczonego skoczka. Zarówno trener, jak i jego podopieczny mocno wierzyli wówczas, że powrót na szczyt będzie wkrótce możliwy. – Hannu jest dokładnie tą osobą, którą potrzebuję w obecnej sytuacji – zapewniał pięciokrotny triumfator Turnieju Czterech Skoczni, który w sezonie 2014/2015 zajął dopiero 58. lokatę w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Janne Ahonen, fot. Julia Piątkowska
Janne Ahonen, fot. Julia Piątkowska

Kolejny sezon był jednak dla utytułowanego zawodnika bardzo nieudany. Wystąpił zaledwie w czterech indywidualnych konkursach rangi FIS (dwóch Letnich Grand Prix i dwóch Pucharach Świata). Punktował tylko raz – w lipcu 2015 r. podczas LGP w Wiśle. Zima była dla Ahonena nie tyle pasmem porażek, co pechowym okresem, w którym 39-latka dręczyły różne dolegliwości zdrowotne. Dokładnych kulisów zakończenia współpracy obu dżentelmenów nie znamy, jednak jak przyznał Lepistoe w rozmowie z portalem iltasanomat.fi, nie rozmawiał ze swoim podopiecznym już od kilku tygodni. 70-letni szkoleniowiec stwierdził, że gdyby nie kłopoty zdrowotne, zawodnik z Lahti byłby w stanie już zeszłej zimy doskoczyć do czołówki.

Czy tak się stanie w przyszłości – tego dowiemy się może już w czasie nadchodzącego sezonu. Ahonen nie zamierza bowiem rezygnować z dalszej kariery i już rozpoczął przygotowania do kolejnego sezonu, także podczas zgrupowania fińskiej kadry pod okiem nowego trenera głównego – Andreasa Mittera. Głównym celem całego zespołu są aktualnie mistrzostwa świata, które w 2017 roku odbędą się właśnie w fińskim Lahti. Zaledwie rok później odbędą się Zimowe Igrzyska Olimpijskie w PyeongChang, a jak wiemy, to właśnie olimpijskiego złota w bogatym dorobku Ahonena brakuje najbardziej. Jak potoczą się losy fińskiego skoczka, to pokaże przyszłość. Wiemy już jednak, że Hannu Lepistoe definitywnie postanowił pożegnać się z trenerskim fachem.

 

źródło: iltasanomat.fi / informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram