Problemy Finów wracają – Asikainen z kontuzją pleców

Lauri Asikainen, fot. Przemek WardęgaCzarna seria kontuzji wśród fińskich skoczków trwa. Podczas przygotowań do pierwszego periodu sezonu przeciążenia mięśni pleców doznał Lauri Asikainen. Uraz nie jest groźny, jednak wyklucza skoczka z udziału w kolejnym obozie szkoleniowym fińskiej kadry. Warto wspomnieć że problemy z kręgosłupem nękają zawodnika z Jyväskylä już od kilku lat.

 

27-letni skoczek doznał kontuzji podczas majowego zgrupowania Finów. Pierwsze objawy niedyspozycji pojawiły się po serii wyczerpujących treningów. Przeprowadzone rezonansem magnetycznym badanie wykazało przeciążenia tkanki mięśniowej pleców i klatki piersiowej. Kontuzja nie jest poważna i nie zagraża startom skoczka w nadchodzącym sezonie, jednak wspólnie ze sztabem szkoleniowym podjął on decyzję o wcześniejszym powrocie ze zgrupowania.

– Oczywiście ta sytuacja nie jest dla mnie komfortowa, ale lepiej, że uraz wykryto teraz, niż gdyby stało się to na bardziej zaawansowanym etapie przygotowań do sezonu – powiedział fińskim mediom reprezentant klubu Kuusamon Erae-Veikot.

Pod okiem fizjoterapeuty, Janne Karppinena, zawodnik przejdzie teraz rehabilitację, a następnie będzie kontynuował treningi indywidualnie w Finlandii. Koledzy Asikainena z kadry narodowej oraz juniorskiej udali się tymczasem na kolejne zgrupowanie do Ramsau, gdzie już dzisiaj rozpoczęli kolejną serię treningów na skoczni. Zgrupowanie w Austrii jest kolejnym przystankiem na trasie Finów, którzy odbywają treningi na obiektach w różnych krajach Europy Środkowej.

Mimo kryzysu fińskich skoków to właśnie Asikainen, jako jeden z nielicznych, pojawiał się w miarę regularnie w konkursach Pucharu Świata w ubiegłym sezonie. Najlepszą lokatę (7.) uzyskał w Lillehammer, był to jednak jednorazowy wyczyn. Ostatecznie, uzyskujący zazwyczaj wyniki oscylujące wokół czwartej i trzeciej dziesiątki skoczek został sklasyfikowany na 48. lokacie w klasyfikacji generalnej cyklu.

 

źródło: iltalehti.fi / hiihtoliitto.fi

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram