Davide Bresadola dla SP: „Najważniejsze jest to, żeby uwierzyć Łukaszowi”

Davide Bresadola, fot. Bartosz LejaDavide Bresadola wraz ze swoimi kolegami z reprezentacji Italii od tego sezonu trenują pod opieką Łukasza Kruczka. Już pierwsze letnie konkursy pokazały, że Włosi rosną w siłę, a najlepszym tego dowodem było zwycięstwo 27-letniego skoczka w zawodach FIS Cup w Szczyrku. – To dla nas szczęście, że właśnie Łukasz został naszym trenerem – przyznał Bresadola.

 
Davide Bresadola, fot. Bartosz Leja
Davide Bresadola, fot. Bartosz Leja

Bresadola po pierwszej serii konkursowej plasował się na drugiej lokacie ze skokiem na 101 metrów i do liderującego Janni Reisenauera tracił 11 punktów. W finałowej próbie to jednak Włoch okazał się lepszy – 104,5-metrowa próba pozwoliła mu odnieść pierwszy triumf w zawodach FIS w karierze. – Oczywiście jestem bardzo zadowolony, to był dla mnie dobry konkurs. Oddałem dwa dobre skoki, szczególnie ten drugi – mówił tuż po konkursie.

Warto wspomnieć, że reprezentacja Italii rozpoczęła letnie przygotowania nieco ponad miesiąc temu właśnie na kompleksie skoczni Skalite w Szczyrku. – W Polsce jest bardzo miło, świetnie jest tu przyjeżdżać i cieszę się, że tu jestem, tym bardziej, że jest to ojczyzna mojego nowego trenera, Łukasza Kruczka. Mimo, że droga do Polski jest dla nas bardzo długa, to można się tu zawsze spodziewać dobrej atmosfery. W Szczyrku jesteśmy już drugi raz w przeciągu ostatniego miesiąca. Znam tą skocznie dość dobrze, jest dobrym miejscem do treningu – ocenił Bresadola.

Zapytany o nowego szkoleniowca, Łukasza Kruczka, włoski skoczek odparł: – Jest to dopiero początek naszej współpracy, ale już jestem zadowolony i myślę, że to dla nas szczęście, że właśnie Łukasz został naszym trenerem. Mamy sporo nowych rzeczy i nowej pracy do wykonania podczas treningów. Najważniejsze dla mnie jest to, aby uwierzyć nowemu szkoleniowcowi i robić to, co powie. Chciałbym jednak także podziękować Walterowi Cogoli, który był moim trenerem od moich najmłodszych lat. Ten sezon jest pierwszym, w którym nie trenuję razem z nim, jednak Walter przyczynił się do rozwoju mojej kariery.

Łukasz Kruczek, fot. Bartosz Leja
Łukasz Kruczek, fot. Bartosz Leja

O celach związanych z kolejnymi startami, Bresadola powiedział: – Naszym planem są teraz przede wszystkim starty w Letnim Pucharze Kontynentalnym. Możliwe, że weźmiemy udział w ostatnich konkursach Letniej Grand Prix. Osobiście nie mam jednak konkretnych celów, chcę po prostu dobrze skakać, mieć dobre czucie. Mimo, że ostatni zimowy sezon był dla mnie bardzo trudny, to wiem, że mnie na to stać.

Jak się okazuje, objęcie funkcji trenera włoskiej kadry przez Łukasza Kruczka, nie było pierwszym „polskim” akcentem w życiu Davide Bresadoli. – Znam już kilka słów po polsku, m.in. „smacznego”, „dziękuję”, „prawo”, „lewo” – przyznał ze śmiechem i dodał: – Moja dziewczyna jest instruktorką narciarską. Do mojej rodzinnej miejscowości [Cusiano di Ossana – przyp.red.] przyjeżdża wielu turystów z Polski. W zeszłym roku połowa przyjezdnych była właśnie Polakami, także musiała ona nauczyć się nieco języka polskiego. To naprawdę niesamowite, ponieważ jest on dość trudny.

 

korespondencja ze Szczyrku,
Bartosz Leja, Julia Piątkowska

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram