Murańka zadowolony z systemu Horngachera, Stoch: „Mam problemy w pozycji dojazdowej”

Kamil Stoch, fot. Julia PiątkowskaKamil Stoch i Klemens Murańka w czasie czwartkowych treningów i kwalifikacji oddawali skoki podobnej długości. Skoczek z Zębu narzekał jednak na swoje próby, a w szczególności na pozycję dojazdową. Zakopiańczyk z kolei przyznał, że odpowiadają mu metody treningowe Stefana Horngachera. – System, który chce wprowadzić jest naprawdę dobry – ocenił.

 

Stoch o skokach w Wiśle, faworytach i Wielkiej Krokwi

Kamil Stoch w treningowych próbach dwukrotnie osiągał 122 metry, co dało mu odpowiednio 19. i 13. lokatę. Jako zawodnik czołowej dziesiątki, w kwalifikacjach skoczył treningowo, jednak bardzo solidnie – lądował na 129 metrze.

Odległości rzeczywiście były coraz lepsze, ale skoki pozostawiają jeszcze sporo do życzenia. Tutaj pojawiały się problemy zwłaszcza w pozycji dojazdowej, nie potrafiłem jej utrzymać stabilnie i przez to kierunek odbicia szedł za bardzo do przody, albo był skierowany za bardzo w górę – komentował, a zapytany o znajomość obiektu im. Adama Małysza, odparł: – Zawsze lepiej znać obiekt. W sytuacjach stresowych i pod presją to ułatwia trochę zadanie. Trzeba jednak zrobić swoją pracę, bo można się w tym pogubić.

Kamil Stoch, fot. Julia Piątkowska
Kamil Stoch, fot. Julia Piątkowska

Stoch wrócił też do inauguracyjnego konkursu LGP we Francji, w którym zajął drugie miejsce. – Występ w Courchevel to taki początek przygotowań, pierwszy sprawdzian. Tego lata będzie jeszcze kilka takich sprawdzianów. Tak podchodzimy do tego Grand Prix, takie były ustalenia, że w tym roku nie walczymy o czołówkę, dobre miejsca, a bardziej skupiamy się na realizacji zadań podczas zawodów. Zmieniło się ostatnio kilka rzeczy, podejście do pracy i sama praca jeśli chodzi o detale techniczne, jak i motoryczne – powiedział.

Zapytany o najgroźniejszych rywali w sobotniej rywalizacji indywidualnej, przyznał: – Z pewnością Peter Prevc jest w dobrej dyspozycji, natomiast nie można skreślać innych zawodników. Myślę, że ci którzy skakali dobrze w Courchevel, będą dobrze skakać również tutaj. Dojechało jeszcze kilku zawodników z czołówki Pucharu Świata, także uważam, że zawody będą na wysokim poziomie.

Tuż po kwalifikacjach w Wiśle, Stoch poruszył też temat skomplikowanej sytuacji na zakopiańskiej Wielkiej Krokwi, która wciąż czeka na rozpoczęcie prac remontowych. – Z mojego punktu widzenia jest mi bardzo przykro, że skocznia jest zamknięta, że skocznie normalne są w opłakanym stanie i nie możemy na nich skakać. Nie wiem kiedy się to zmieni. Musiał by się zmienić chyba cały system i zarządzanie.

 

Murańka zadowolony z systemu Horngachera

Klemens Murańka, fot. Julia Piątkowska
Klemens Murańka, fot. Julia Piątkowska

Klemens Murańka ze skoku na skok lądował w czwartek coraz dalej. W treningach osiągał 122,5 oraz 123,5 metra (17. i 9. miejsce), natomiast w kwalifikacjach skok na 124 metry dał mu 14. pozycję. Jak sam zainteresowany skomentował swoje próby? – Jest okej. Moje dwa skoki treningowe i kwalifikacyjny były na równym poziomie, choć są jeszcze elementy do podciągnięcia. Z treningu na trening wygląda to coraz lepiej. Teraz jest taka zasada, że trzeba się w końcu odbijać. W porównaniu do Courchevel, to te skoki są na jednym poziomie. Bywają przeplatane gorszymi, jednak wciąż są solidne. W konkursie drużynowym chcę oddać dwa dobre skoki. Wtedy wszystko będzie w porządku.

Zakopiańczyk wyraził też zadowolenie z porządków wprowadzanych przez nowego szkoleniowca kadry A. – Mi to od razu spasowało i fajnie się to przełożyło na skoki. Uważam, że fajnie się współpracuje ze Stefanem Horngacherem. Ten system, który chce wprowadzić w kadrze i polskich skokach jest naprawdę dobry – podsumował.

 

korespondencja z Wisły, Bartosz Leja

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram