Jan Ziobro: „Przede mną praca, która będzie mi się śniła po nocach”

Jan Ziobro (fot. Julia Piątkowska)Jan Ziobro, który początek minionego sezonu rozpoczął w Pucharze Kontynentalnym, ostatecznie zdołał przebić się do Pucharu Świata. Obok przyzwoitych występów, zawodnik ze Spytkowic notował jednak także wyraźne spadki formy i nie zdołał powtórzyć sukcesów z 2013 roku. – To był bardzo nierówny i rozchwiany sezon – ocenił.

 

Już w 2013 roku Jan Ziobro zdołał odnieść swój pierwszy i jak dotąd jedyny triumf w zawodach Pucharu Świata. Pamiętne zawody w Engelbergu są jednak odległym wspomnieniem i niespełna 26-letni reprezentant polskiej kadry B nie może powrócić do bardzo dobrej dyspozycji sprzed lat. Mimo że miniony sezon 2016/2017 podopieczny trenera Matei spędzał zazwyczaj na rywalizacji w zawodach najwyższej rangi, to znając jego bezkompromisowość i ambicje – 31. miejsce w pucharowej generalce nie jest dla niego rezultatem zadowalającym.

 

Rozchwiany sezon… i pozycja najazdowa

Jan Ziobro (fot. Bartosz Leja)
Jan Ziobro (fot. Bartosz Leja)

To był bardzo nierówny i rozchwiany sezon. Jestem na pewno bardziej zadowolony po tym sezonie, niż po poprzednim, w którym nie zdobyłem żadnego punktu. Chciałoby się więcej, ale bez stabilizacji nie ma na to szans. Nie tak sobie wymarzyłem ten koniec sezonu, ale takie jest życie i takie są skoki. Świat na skokach się nie kończy, tak więc idziemy dalej – komentował po finale zimowych zmagań.

Reprezentant zakopiańskiego WKS-u sam zauważa jednak błąd, który rzutuje na niezadowalające występy. – Problem tkwi w pozycji najazdowej, w jej niewielkim rozchwianiu. Jeżeli ona jest wyważona i dobrze ustawiona, to jestem w stanie nawet wygrać zawody. Jeśli z dnia na dzień się popsuje, to w momencie, w którym dzień wcześniej byłem w stanie wygrać, potrafię nawet nie zakwalifikować się do pięćdziesiątki. Ten sam błąd powtarza się od trzech lat. Mamy jednak pomysł na jej ustabilizowanie – wytłumaczył.

Po obfitującym w różne doświadczenia sezonie zimowym, Ziobrę czeka teraz pracowity okres przygotowawczy do kolejnych sportowych wyzwań. – Przede mną wiele pracy, która na pewno będzie mi się śniła po nocach. Muszę zacisnąć zęby i pracować. Mam na to całą wiosnę i lato. Mam nadzieję, że przy boskiej pomocy uda się wszystko ustawić – wyraził nadzieję skoczek, dla którego najlepszym wynikiem w PŚ 2016/2017 była 9. lokata wywalczona w japońskim Sapporo.

 

Kłusek? „Jest w stanie wygrywać Puchary Świata”

Bartłomiej Kłusek (fot. Bartosz Leja)
Bartłomiej Kłusek (fot. Bartosz Leja)

Mimo, że Ziobro od Turnieju Czterech Skoczni był stałym bywalcem pucharowej rywalizacji na najwyższym szczeblu, wciąż zaznaczał, że jest zawodnikiem kadry B. Nie jest tajemnicą, że starty grupy szkoleniowej prowadzonej przez Roberta Mateję, minionej zimy pozostawiały sporo do życzenia. Zawodnik ze Spytkowic mocnymi słowami wyraził się o możliwościach swoich reprezentacyjnych kolegów. – Bartek Kłusek czy Krzysiek Biegun to zawodnicy, którzy mają większy talent ode mnie. Jeśli Bartek nie uwierzy w siebie, to będzie mu ciężko. Ja w siebie uwierzyłem i ciężko pracowałem, raz mi wychodziło, a raz nie. Bartek za mało w siebie wierzy, a jest zawodnikiem, który jest w stanie wygrywać Puchary Świata. Ja wierzę chyba w niego bardziej, niż on sam w siebie – stwierdził. Dodajmy, że tuż po zakończeniu zimy, polską kadrę B przejął czeski szkoleniowiec, Radek Židek.

 

informacja własna
Mikołaj Szuszkiewicz, Bartosz Leja

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram