Bergisel w Innsbrucku przejdzie modernizację

Skocznia 'Bergisel' w Innsbrucku (fot. Bergisel.info)

Skocznia 'Bergisel' w Innsbrucku (fot. Bergisel.info)

Innsbruck Bergisel (fot. bergisel.info)Homologację Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) utraci w tym roku najsłynniejsza skocznia w Tyrolu, czyli Bergisel Schanze (K-120 / HS-130). Aby mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w 2019 roku mogły odbyć się na arenie w Innsbrucku, obiekt musi zostać przebudowany. Włodarzy skoczni czeka m.in. zainstalowanie mrożonych torów najazdowych.

 
Skoczek narciarskich w locie na Bergisel w Innsbrucku (fot. Julia Piątkowska)
Skoczek narciarskich w locie na Bergisel w Innsbrucku (fot. Julia Piątkowska)

Organizatorem światowego czempionatu w 2019 roku będzie pobliskie Seefeld, które pokonało Oberstdorf stosunkiem głosów 9-8 w trzeciej turze, podczas kongresu w Barcelonie, 5 czerwca 2014 roku. Seefeld będzie gospodarzem tego wydarzenia po raz drugi w historii. Wcześniej mistrzostwa świata zostały tam rozegrane w 1985 roku. Na normalnym obiekcie Casino Arena im. Toniego Seelosa zawodnicy zmierzą się jednak dopiero w drugim tygodniu zmagań. Najpierw narciarska czołówka zawita na olimpijską skocznię HS-130 w Innsbrucku.

Aby tak się jednak stało, skocznia musi przejść modernizację. Będzie ona polegać głównie na zamontowaniu sztucznie mrożonych torów najazdowych, które umożliwią rozgrywanie zawodów w trudniejszych warunkach atmosferycznych. Komitet organizacyjny MŚ 2019 poinformował, że konieczna modyfikacja Bergisel pochłonie 6 milionów euro z puli 36 milionów przeznaczonych do dyspozycji na inwestycje związane z wyżej wymienioną imprezą. 

Coroczny gospodarz trzecich zawodów z cyklu Turnieju Czterech Skoczni będzie musiał zostać wyposażony również tymczasowe oświetlenie, które umożliwi przeprowadzanie konkursów po zmroku. Na manewr związany z tymczasowym oświetleniem obiektu decydowano się już w przeszłości, choćby na Hochfirstschanze w Titisee-Neustadt ze względu na wysokie koszty ewentualnego stałego oświetlenia.

Widok ze szczytu Bergisel w Innsbrucku (fot. Julia Piątkowska)
Widok ze szczytu Bergisel w Innsbrucku (fot. Julia Piątkowska)

Dodajmy, że historia skoczni narciarskiej Bergisel w Innsbrucku sięga 1927 roku. Wówczas padł też jej pierwszy oficjalny rekord wynoszący 47,5 metra, który ustanowił bohater miejscowej publiczności, Henrich Mayerl. Pierwsza przebudowa tyrolskiego obiektu została przeprowadzona już sześć lat po jego wzniesieniu. Kolejne przebudowy miały miejsce odpowiednio w: 1941, 1949, 1963, 1975 i 2001 roku. Aktualnym rekordzistą skoczni jest Michael Hayboeck, który podczas zawodów Pucharu Świata w 2015 roku poszybował tam aż 138 metrów. Uznawanie rekordu Austriaka za oficjalny rekord jest jednak mocno dyskusyjne, ponieważ Austriak wyraźnie podparł swoją próbę lewą dłonią.

Warto zaznaczyć, że polscy skoczkowie ośmiokrotnie wskakiwali na podium turniejowych konkursów w Innsbrucku. W latach 1964-1965, jeszcze przed erą Pucharu Świata, na trzecich lokatach plasował się Józef Przybyła. Później nadszedł czas na sukcesy Adama Małysza, który w 2001 roku (jak dotąd jako jedyny Polak) wygrał na Bergisel, a w 2002, 2005 i 2011 roku zajmował tam drugie miejsce. Do osiągnięć „Orła z Wisły” nawiązał Kamil Stoch, który w 2013 roku musiał uznać wyższość jedynie Gregora Schlierenzauera, a rok później wywalczył trzecią pozycję. Przypomnijmy, że w 2019 roku w Innsbrucku tytułu mistrzowskiego wywalczonego w Lahti bronić będzie przed własną publicznością Stefan Kraft.

Więcej informacji o dużej skoczni narciarskiej w Innsbrucku znajdziecie tutaj >>>

 

źródło: stol.it / skisprungschanzen.com

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram