Jakub Janda: „Definitywnie zakończyłem karierę. Nie ma dla mnie powrotu”

Jakub.Janda.PS.Wisla.2017.2018.fot.Bartosz.Leja

Tegoroczna inauguracja Pucharu Świata w Wiśle miała kilku bohaterów. Jednym z nich był czeski skoczek, Jakub Janda, który właśnie na skoczni im. Adama Małysza oficjalnie pożegnał się z profesjonalnym uprawianiem sportu. Emerytowany już skoczek skupi się teraz na karierze poselskiej w rodzimym parlamencie. Jak deklaruje, nie widzi dla siebie powrotu na skocznię.

 

Po sobotnim konkursie drużynowym 39-letni skoczek został uroczyście pożegnany przez zgromadzonych w Wiśle kibiców, którzy pośród wiwatów odśpiewali gromkie „Sto lat”. Po uroczystości Czech złożył podziękowania na ręce wszystkich osób zaangażowanych w funkcjonowanie karuzeli Pucharu Świata. – Chciałbym podziękować wszystkim: organizatorom, działaczom, innym skoczkom, dziennikarzom, a także wszystkim zgromadzonym w Wiśle za wspaniałe 21 lat kariery sportowej.

Pierwszy występ w PŚ Czech zaliczył w 1996 r. w Harrachovie. Do jego największych sukcesów należą: tytuł Wicemistrza Świata na skoczni normalnej w 2005 r. w Oberstdorfie, Kryształowa Kula w sezonie 2005/2006 oraz zwycięstwo w 54. Turnieju Czterech Skoczni. W całej karierze Janda 20-krotnie stawał na podium PŚ (6 razy na pierwszym miejscu, 7 na drugim i 7 na trzecim). Wziął udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Salt Lake City, Turynie, Vancouver i Sochi. Po zakończeniu kariery sportowej Janda skupi się na karierze politycznej jako poseł w czeskim parlamencie z ramienia partii ODS.

Inauguracja PŚ w Wiśle miała dla byłego zawodnika szczególny wydźwięk z kilku powodów. – Zarówno konkursy w Wiśle jak i w Zakopanem wspominam miło, jednak fakt, że rozpoczęcie sezonu 2017/2018 w Wiśle odbyło się rok wcześniej niż zwykle, jest dla mnie szczególnie istotny. Gdyby inauguracja odbyła się tradycyjnie pod koniec listopada, to nie miałbym szans na oddanie ostatniego skoku w karierze w nowym sezonie – zadeklarował.

39-letni emerytowany już zawodnik odniósł się do swojej kariery politycznej, której dynamiczny rozwój miał główne znaczenie przy podjęciu decyzji o zakończeniu aktywnej działalności w sporcie. – Niektórzy błędnie sądzą, że działalność w polityce zaczęła się od tegorocznych wyborów do czeskiego parlamentu. W rzeczywistości jestem aktywny na scenie politycznej już od 9 lat, natomiast dopiero teraz postanowiłem oddać się temu w pełni i podjąć się pracy na najwyższym szczeblu tego rodzaju kariery.  Rezygnuję ze skoków, bo nie byłbym w stanie łączyć kariery politycznej ze skakaniem na nartach, tym bardziej dobrym skakaniem – stwierdził.

Rodak Romana Koudelki zdradził również, że doświadczenie nabyte w sporcie przeniesie do polityki. – Choć skoki i polityka to dwa zupełnie inne obszary, bo w obu przypadkach starałem się i będę się nadal starł działać na 100 procent. Trzeba jednak przyznać, że polityka jest dużo bardziej wymagającym kawałkiem chleba, myślę jednak, że jestem wystarczająco silny, aby unieść tę odpowiedzialność – wyznał Czech. Podczas mojej kadencji poselskiej będę starał się wspomagać rozwój sportu, szczególnie skoków narciarskich.

Zapytany o to, czy rozważa ewentualny powrót do profesjonalnego uprawiania sportu, odpowiedział: – Definitywnie zakończyłem profesjonalną karierę sportową, nie ma już dla mnie powrotu jak w przypadku Janne Ahonena. Być może wrócę do sportu, ale na pewno nie w roli skoczka.

 

Magdalena Janeczko

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram