Niemiecka ofensywa na skoczniach. „Napędzamy się wzajemnie”

Andreas-Wellinger-i-Markus-Eisenbichler-fot.-Julia-Piątkowska

W minioną niedzielę w zawodach Pucharu Świata Richard Freitag zwyciężył, wyprzedzając bezpośrednio Andreasa Wellingera. W zawodach Pucharu Kontynentalnego najlepszy okazał się inny Niemiec, doświadczony Andreas Wank. Niemcy w początkowej części sezonu olimpijskiego pokazują moc, a szkoleniowiec ich reprezentacji, Austriak Werner Schuster, nie szczędzi pochwał swoimi zawodnikom.

 

Dobry klimat

Richard Freitag w koszulce lidera PŚ, fot. Ilia Khamov
Richard Freitag w koszulce lidera PŚ, fot. Ilia Khamov

Pięć konkursów indywidualnych i trzy wygrane – tak przedstawia się bilans reprezentantów Niemiec w trwającej edycji Pucharu Świata. Richard Freitag i Andreas Wellinger zanotowali rewelacyjny start sezonu i zajmują pierwsze dwa miejsca w klasyfikacji generalnej. Nic dziwnego, że są w bardzo dobrym nastroju, co udowodnili na konferencji prasowej po zawodach w Titisee-Neustadt. – No i co mam teraz powiedzieć? Nieee…! – odparł lider PŚ na pytanie o to, czy w tym sezonie fani mają do czynienia z „nowym Richardem Freitagiem”. – Kiedy jesteś w dobrej formie i masz dobre samopoczucie, skoki przychodzą ci z łatwością. To chyba najlepsze, co może być w tej dyscyplinie – dodał Wellinger.

Werner Schuster, fot. Julia Piątkowska
Werner Schuster, fot. Julia Piątkowska

Radości z obecnej sytuacji nie kryje austriacki trener Werner Schuster, prowadzący reprezentację Niemiec od 2008 roku. – Richard i Andreas są już bardzo, bardzo silni. Jestem bardzo szczęśliwy, że mamy dwóch pewnych siebie skoczków na super pozycji. Ale cieszę się nie tylko z ich sukcesów, ale także z tego, że mam silny zespół i panuje w nim dobry klimat – przyznał szkoleniowiec, który oprócz dwóch liderów ma jeszcze w pierwszej „10” PŚ jednego skoczka – Markusa Eisenbichlera. Atmosfera w kadrze Schustera faktycznie zdaje się bardzo dobra. Potwierdzają to choćby słowa Andreasa Wellingera – Napędzamy się wzajemnie – stwierdził skoczek. 

Andreas Wellinger, fot. Stefan Piwowar
Andreas Wellinger, fot. Stefan Piwowar

Trener Schuster odniósł się także do trudnych warunków podczas zawodów w Titisee-Neustadt. – Skoki przy silnym wietrze nie zawsze były naszą domeną w przeszłości. W takich warunkach można stracić punkty nie z własnej winy. Ale było inaczej i to naprawdę świetna sprawa – skomentował. Zapytany o presję, która może teraz ciążyć na liderach niemieckiej ekipy, szkoleniowiec odpowiedział, że nie powinno być to dużym problemem. – Presja byłaby tak czy siak. Startować z takiej pozycji jest dużo przyjemniej. – przyznał.

 

Nie tylko Freitag i Wellinger

 

Andreas Wank, fot. Julia Piątkowska
Andreas Wank, fot. Julia Piątkowska

Także na zapleczu Pucharu Świata w niedzielę na najwyższym stopniu podium stanął Niemiec. Dla doświadczonego Andreasa Wanka wygrana w zawodach Pucharu Kontynentalnego w kanadyjskim Whistler to rzecz szczególna. To właśnie tam zaliczył swój olimpijski debiut, zwieńczony zdobyciem srebrnego medalu w konkursie drużynowym. – Mam wspaniałe wspomnienia z Whistler z 2010 roku. Wolontariusze i cała załoga sprawili, że poczułem silnego ducha igrzysk w tym miejscu. Wspaniale jest znów tu być i nie mogę się doczekać, kiedy w Whistler zagoszczą zawody Pucharu Świata – powiedział 29-letni skoczek po niedzielnym triumfie. Być może dzięki dobrym startom w „drugiej lidze” Wank znów zdobędzie zaufanie Schustera i dostanie szansę w PŚ.

Katharina Althaus i Carina Vogt z medalami MŚ w Falun, fot. Julia Piątkowska
Katharina Althaus i Carina Vogt, fot. Julia Piątkowska

Niemcy – oraz Niemki, bo przecież liderką klasyfikacji PŚ kobiet jest Katharina Althaus, a dobre występy ma za sobą także Carina Vogt – rozpoczęli sezon olimpijski z przytupem. Czy wystarczy im sił do lutowych igrzysk olimpijskich w Korei? Czasu jest jeszcze sporo, ale doświadczenie trenerów i samych zawodników powinno zrobić swoje – w Pjongczangu na pewno będą występowali jako jedni z faworytów. 

 

 

źródło: t-online.de + fisskijumping.com

 

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram