Gregor Schlierenzauer poza austriacką kadrą na MŚ w Seefeld!

Gregor Schlierenzauer (fot. Julia Piątkowska)

Gregor Schlierenzauer (fot. Julia Piątkowska)

Czas spędzony na indywidualnych treningach i podporządkowanie całej sportowej aktywności pod jeden cel. Mimo tego utytułowany Gregor Schlierenzauer, który chciał powrócić do światowej czołówki, nie zyskał uznania trenera Andreasa Feldera i nie znalazł się w składzie austriackiej kadry na Mistrzostwa Świata w Seefeld. W gronie nominowanej szóstki jest oczywiście Stefan Kraft, który w Tyrolu będzie bronił tytułów mistrzowskich sprzed dwóch lat z fińskiego Lahti.

 

Stefan Kraft - mistrz świata z 2017 r. z Lahti (fot. Julia Piątkowska)
Stefan Kraft – mistrz świata z 2017 r. z Lahti (fot. Julia Piątkowska)

Trener reprezentacji Austrii po zawodach w Willingen podjął bardzo odważną i mimo wszystko dość zaskakującą decyzję. W zbliżających się MŚ w Tyrolu nie wystąpi 53-krotny zwycięzca konkursów Pucharu Świata, indywidualny mistrz świata z 2011 roku z Oslo, jeden z najbardziej utytułowanych skoczków narciarskich w historii, Gregor Schlierenzauer. Co prawda sportowe losy Austriaka w ostatnich kilku latach to pasmo niepowodzeń i nieudanych prób powrotu do pucharowej czołówki, jednak mogło się wydawać, że zaangażowanie 29-latka w indywidualne treningi i główny cel, czyli właśnie udział w światowym czempionacie, przekonają trenera tamtejszej kadry do nominacji. Sam zawodnik zapowiadał zresztą, że nawet w przypadku nieudanego startu w Seefeld, nie zamierza się on poddawać i nadal będzie pracował nad sportowym rozwojem. Takiej sytuacji jednak chyba nawet on nie przewidział. Warto dodać, że od mistrzostw w Sapporo w 2007 roku, Schlierenzauer nie opuścił żadnej imprezy tej rangi. Startował w Libercu (2009), Oslo (2011), Predazzo (2013), Falun (2015) i Lahti (2017). Za każdym razem zarówno trener Alexander Pointner, jak i później Heinz Kuttin, nie wyobrażali sobie austriackiej drużyny bez tak utytułowanego zawodnika.

Daniel Huber (fot. Magdalena Janeczko)
Daniel Huber (fot. Magdalena Janeczko)

Trener Felder chodzi jednak własnymi ścieżkami, nie ma w zwyczaju wraz z innymi szkoleniowcami przebywać w gnieździe trenerskim, podejmuje też niespodziewane decyzje. Po ostatnich tygodniach wiadomym było, że pewniakami do startu w Seefeld i Innsbrucku będą Stefan Kraft i Daniel Huber. Ten pierwszy wygrał tej zimy już trzy konkursy PŚ (w Zakopanem i Sapporo) i mimo, że ostatnio notuje pewny spadek formy, to podczas czempionatu będzie bronił dwóch tytułów mistrzowskich i należy go stawiać w gronie kandydatów do medali. Drugi przeżywa najlepszy sezon w dotychczasowej karierze, po raz pierwszy wskoczył na indywidualne pucharowe podium (w Engelbergu). W ostatnich kilku konkursach widoczny progres zanotował także Philipp Aschenwald, a stabilnymi występami trenera przekonali do siebie Michael Hayboeck i Manuel Fettner. Austriacki skład na Seefeld uzupełnił najmłodszy w tym gronie, 20-letni Jan Hoerl, który w swoim debiutanckim sezonie w Pucharze Świata zdołał już pięciokrotnie zapunktować (najwyżej był w Sapporo, na 15. miejscu). Tym samym Andreas Felder zamiast na doświadczenie i niewątpliwe sportowe zasługi Schlierenzauera, postawił na młodość i potencjał Hoerla. Czy okaże się to decyzja słuszna? Okaże się niebawem.

Dodajmy, że w związku z tym, iż Stefan Kraft na obu skoczniach, dużej i normalnej, będzie bronił tytułów mistrzowskich, austriacki sztab szkoleniowy będzie mógł wystawić w kwalifikacjach do dwóch konkursów (jako jedyna ekipa) aż pięciu zawodników.

 

Skład reprezentacji Austrii na MŚ w Seefeld:

  • Stefan Kraft (3. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Daniel Huber (15. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Michael Hayboeck (26. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Manuel Fettner (29. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Philipp Aschenwald (30. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Jan Hoerl (39. miejsce w PŚ 2018/2019).

 

źródło: ÖSV / informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram