Stoch z błędami w Ga-Pa: „Myślałem, że to zaskoczy, ale się myliłem”

Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Kamil Stoch noworoczny konkurs w Garmisch-Partenkirchen, tak samo jak w Oberstdorfie, zakończył na 19. miejscu. Dwukrotny zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni przyznał, że wciąż szuka optymalnej formy. – Staram się zawsze robić tyle, ile potrafię. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze da się wygrać – komentował rywalizację na Grosse-Olympiaschanze.

 

Błędy Stocha w Ga-Pa

Kamil Stoch (fot. Bartosz Leja)
Kamil Stoch (fot. Bartosz Leja)

Pierwszy skok Kamil Stoch w 2020 rok dał mu, jak i kibicom wiele satysfakcji. W serii próbnej, przed konkursem w Garmisch-Partenkirchen, nasz zawodnik poszybował 138,5 metra, co dało mu drugą lokatę. Niestety kolejny skok, już w zawodach, nie był najlepszy w wykonaniu Polaka. 32-latek poleciał 126,5 metra i co prawda pokonał swojego rywala, Słoweńca Roka Justina, jednak na półmetku był dopiero 25. W drugiej serii orzeł z Zębu zaprezentował się już znacznie lepiej. Uzyskał w niej 135 metrów, jednak to pozwoliło do awansu tylko o jedną lokatę.

– Pierwszy próbny skok był super. Drugi już z dużym błędem, co kosztowało mnie mnóstwo wysokości i prędkości w locie. Trzeci był solidny, bez rewelacji, ale solidny. Skok w próbnej serii był naprawdę bardzo dobry, myślałem, że to zaskoczy, ale jednak się myliłem, co zrobię – powiedział Kamil w rozmowie z Sebastianem Parfjanowiczem z TVP Sport.

Trener Michal Doleżal przyznał, że skoki jego najbardziej utytułowanego podopiecznego wymagają dokładniejszej analizy, a później spokojnej rozmowy z samym zawodnikiem. – W pierwszej rundzie obiły mu się tyły nart, stracił całą prędkość i rotację w locie i z tego po prostu nie da się potem odlecieć. Skoki na progu były naprawdę bardzo dobre – ocenił szkoleniowiec biało-czerwonych.

 

Stoch żyje Turniejem

Kamil Stoch ze Złotym Orłem za triumf w 66. TCS (fot. Julia Piątkowska)
Kamil Stoch ze Złotym Orłem za triumf w 66. TCS (fot. Julia Piątkowska)

Warto zaznaczyć, że zmagania w Garmisch-Partenkirchen wyróżniają się tym, że rozgrywane są zawsze w pierwszy dzień Nowego Roku. Skoczkowie zazwyczaj nie świętują wówczas tak hucznie, jak wszyscy. Kamil Stoch już 15. raz spędza ten dzień na turnieju w Niemczech. Jak w tym roku wyglądał Sylwester u naszego zawodnika? – Po kolacji położyłem się mniej więcej koło 22.00. Puściłem sobie serial, na którym zasnąłem i obudziłem się dopiero rano – skwitował krótko.

Stoch podczas 68. Turniej Czterech Skoczni, jak na razie, nie prezentuje się najlepiej. Rok wcześniej Stoch w Ga-Pa uplasował się na 6. miejscu. Całą niemiecko-austriacką imprezę również zakończył na tej pozycji. Przypomnijmy, że zawodnik z Zębu ma w swoim dorobku dwa triumfy w tym cyklu. Najpierw wygrał w sezonie 2016/2017, a drugi triumf zanotował już rok później, w 66. edycji TCS. Sezon 2017/2018 był jednym z najlepszych w karierze Polaka. Stoch wygrał wtedy wszystkie cztery konkursy (udało się to wcześniej tylko Niemcowi Svenowi Hannawaldowi, a w zeszłym roku ten sukces powtórzył Japończyk Ryoyu Kobayashi).

W klasyfikacji 68. TCS, Kamil Stoch zajmuje 19. pozycje. Do lidera Ryoyu Kobayashiego traci aż 62,7 punktu. Jego strata do podium wynosi niewiele mniej (54,2 pkt). Szanse na walkę o końcowe podium są więc praktycznie znikome. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, Stoch nadal jest jednak najwyżej sklasyfikowanym Polakiem (6. miejsce). Teraz skoczkowie przenoszą się do Austrii, gdzie odbędą się skoki w Innsbrucku i Bischofshofen. Wydaje się, że to właśnie na tamtych obiektach dwukrotny zdobywca Złotego Orła czuje się najlepiej. Na Bergisel trzykrotnie stawał na podium (w tym raz wygrał), a na Paul-Ausserleitner-Schanze dwukrotnie nie dawał szans rywalom. Czy w Austrii Stoch wróci do czołówki?

 

Natalia Furman
źródło: TVP Sport

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram