Roześmiany Żyła w Innsbrucku: „Jeszcze w Klingenthal nie umiałem się tak cieszyć”

Piotr Żyła (fot. Julia Piątkowska)

Piotr Żyła (fot. Julia Piątkowska)

Piotr Żyła obok Dawida Kubackiego jest obecnie najrówniej skaczącym polskim zawodnikiem w czołówce. 32-latek zajmuje teraz siódme miejsce w Turnieju Czterech Skoczni, a podczas kwalifikacji w Innsbrucku szybując 131 metrów zajął dziewiątą lokatę. – Bardzo fajnie mi się skoczyło, było pod nartkę – przyznał, ciesząc się z dobrych warunków wietrznych.

 

Piąte miejsce w Oberstdorfie, piętnaste w Garmisch-Partenkirchen – to dotychczasowe dokonania Piotra Żyły w 68. Turnieju Czterech Skoczni. W Innsbrucku, polski zawodnik rozkręca się ze skoku na skok. W treningach było 24. i 13. miejsce (116,0 i 122,0 m), a w kwalifikacjach już 9. lokata.

Piotr Żyła w locie na Bergisel (fot. Julia Piątkowska)
Piotr Żyła w locie na Bergisel (fot. Julia Piątkowska)

Bardzo fajnie mi się skoczyło, jestem zadowolony z tego skoku i ogólnie z całego dnia. Było tam „pod nartkę”… Z tego cała przyjemność. Dawno mi się tak fajnie nie zgrało. No, w Klingenthal, ale tam się jeszcze tak nie umiałem cieszyć. Było tak, jak powinno być. Końcówkę mogłem jeszcze przyłożyć i trochę ładniej wylądować. Z wysoka mnie puściło i trochę mi się tam nartki rozjechały, ale i tak jestem zadowolony z tego, co jest – mówił roześmiany.

Kwalifikacyjny skok Żyły na 131 metrów był jednym z najdłuższych w całej rundzie. Dalej lądowała tylko czołowa trójka (Lindvik, Kraft, Geiger), jednak reprezentant Polski miał obniżone noty za styl, a także odjęte punkty za korzystny wiatr. – Zawsze można skoczyć dalej, także w tym skoku, ale bardziej skupiłem się na telemarku… a i tak ten telemark nie wyglądał jak powinien – komentował rozbawiony.

W ostatnich dniach podopieczny trenera Doleżala zmagał się z lekkim przeziębieniem. To nie osłabiło jednak jego sportowych możliwości oraz dobrego humoru i Żyła nadal liczy się w walce o czołówkę 68. Turnieju Czterech Skoczni. Aktualnie zajmuje siódmą lokatę. Do podium traci co prawda sporo, bo 35 punktów, jednak najlepsza szóstka jest jak najbardziej w jego zasięgu. Sam zainteresowany nie skupia się jednak na liczbach. – Nie zerkam na straty punktowe, raczej realizuję swoje założenie. Co naprawdę chcę na tym turnieju osiągnąć? Pokazać to, na co mnie stać, dać z siebie tyle, ile jestem w tym momencie w stanie i się z tego cieszyć – podsumował w swoim stylu.

Jak dotąd, życiowym sukcesem Żyły w niemiecko-austriackim tournee jest druga lokata wywalczona w sezonie 2016/2017. Wówczas triumfatorem całego cyklu był został Kamil Stoch.

 

korespondencja z Innsbrucka, Julia Piątkowska
+ Anna Libera, Bartosz Leja

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram