Co dalej z karierą Ammanna? Szwajcar waha się nad sportową przyszłością

Simon Ammann (fot. Julia Piątkowska)

Simon Ammann (fot. Julia Piątkowska)

Simon Ammann to jeden z najbardziej utytułowanych skoczków narciarskich w historii tej dyscypliny. W swojej karierze zdobył prawie wszystko. Po nieudanej zimie, 38-letni Szwajcar coraz poważniej rozmyśla jednak nad końcem swojej kariery. Sam przyznaje, że od pewnego czasu skakanie nie daje mu już takiej satysfakcji jak kiedyś. Czy mimo tego, czterokrotny mistrz olimpijski odłoży swoją decyzję o kolejny rok?

 

Koniec kariery w zaciszu hotelowych korytarzy?

Simon Ammann (fot. Julia Piątkowska)
Simon Ammann (fot. Julia Piątkowska)

Niedawno zakończył się sezon 2019/2020 w skokach narciarskich. Stało się to wcześniej, przez pandemię koronawirusa, która zawładnęła światem. Decyzja ta wiązała się też z odwołaniem Mistrzostw Świata w Lotach Narciarskich w Planicy, które zostały przełożone na przyszły sezon.

Tuż po zakończeniu kolejnej, już 23. zimy spędzonej w międzynarodowej rywalizacji, Simon Ammann nie powiedział jednoznacznie, czy to koniec jego kariery. Nie zaprzeczył jednak, że właśnie jego wielka sportowa przygoda zakończyła się cicho i w zaciszu hotelowych korytarzy, a skok na 39. miejsce w kwalifikacjach w norweskim Trondheim, był jego ostatnią oficjalną próbą.

To nie jest właściwy czas na ogłoszenie moich decyzji – skwitował. Dodał, że jego przyszłość jest wciąż otwarta i teraz chce przemyśleć plan dotyczący swoich dalszych poczynań. Tak robił po zakończeniu każdej zimy i już kilkukrotnie przez wiele tygodni trwały spekulacje, czy utytułowany i doświadczony Szwajcar, pojawi się jeszcze na skoczni. Do tej pory już wiosenną porą informował, że daje sobie kolejną szansę. Faktem też jest jednak, że Szwajcar już nie należy do grona najmłodszych zawodników i w czerwcu skończy 39 lat. Sam nie ukrywa, że to będzie miało wpływ na ostateczną decyzję.

 

Najgorszy sezon od 20 lat i… iskierka nadziei?

Simon Ammann (fot. Julia Piątkowska)
Simon Ammann (fot. Julia Piątkowska)

Sezon 2019/2020 był najgorszą zimą dla Simona od 20 lat. Reprezentant kraju Helwetów zakończył go na odległym 35. miejscu w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Nie był obecny na inauguracji Pucharu Świata w Wiśle, pojawiając się dopiero w zawodach w fińskiej Ruce. Najlepszym miejscem, które wywalczył w czasie ostatnich miesięcy było szesnaste, które zajął podczas konkursu Turnieju Czterech Skoczni w niemieckim Oberstdorfie. To właśnie tam w przyszłym roku mają odbyć się Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym. To może oznaczać iskierkę nadziei dla fanów Ammanna na kontynuację jego kariery. To, a także zapewne chęć zakończenia bogatej sportowej kariery przed wielką publicznością, choćby podczas lotów w słoweńskiej Planicy.

Sam Szwajcar przyznał surowo, że minionej zimy nie spełnił wysokich standardów jakie przed sobą postawił i już podczas Turnieju Czterech Skoczni powiedział, że nie może odnaleźć pewności siebie i nie czerpie już takiej radości ze skoków jak kiedyś. Nawet indywidualny trener Ammanna, Martin Kuenzle, z którym utytułowany skoczek współpracuje od kilku lat, nie potrafi w pełni określić przyczyn problemów technicznych z którymi zmaga się jego podopieczny. Mówi się jednak o wyraźnym braku dynamiki, która potrzebna jest, aby dłużej utrzymywać się w powietrzu. To może być związane ze wspomnianym już wiekiem i brakiem odpowiedniej energii.

Przypomnijmy, że Simon Ammann jest czterokrotnym indywidualnym mistrzem olimpijskim (Salt Lake City 2002, Vancouver 2010), mistrzem świata (Sapporo 2007), mistrzem świata w lotach (Planica 2010) i zdobywcą Kryształowej Kuli za Puchar Świata (sezon 2009/2010). Właściwie jedyne, czego Szwajcarowi brakuje do kompletu największych możliwych do wywalczenia triumfów, to zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni.

 

źródło: informacja własna / Neue Zurcher Zeiting, nzz.ch

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram