Rosjanie wybrali trenerów skoczkiń i skoczków. Kredyt zaufania wobec Plekhova

Evgeniy Klimov i Evgeniy Plekhov (fot. Julia Piątkowska)

Evgeniy Klimov i Evgeniy Plekhov (fot. Julia Piątkowska)

Zapadły decyzje dotyczące przyszłości trenerskich kadr w rosyjskich kadrach skoków narciarskich. Prezydium Rosyjskiej Federacji Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej postanowiło zaufać dotychczasowym szkoleniowcom, zatem misję prowadzenia Sbornej będą kontynuować Evgeniy Plekhov i Roman Kerov.

 

Niespełnione nadzieje i kredyt zaufania dla Plekhova

Dimitry Dubrovsky (fot. Ilia Khamov)
Dimitry Dubrovsky (fot. Ilia Khamov)

To, że na stanowisku trenera głównego rosyjskiej kadry skoczków nie zaszły zmiany, nie oznacza, że rosyjscy działacze byli zadowoleni z wyników osiąganych przez podopiecznych Plekhova. Prezes federacji Dimitry Dubrovsky w rozmowie z Rosyjską Agencją Prasową podkreślił, że największe nadzieje pokładano w Evgeniyu Klimovie, który mimo, że faktycznie był najmocniejszym z Rosjan, to w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zajął dopiero 31. miejsce. Najbardziej udanym konkursem w wykonaniu 26-latka był ten ostatni, w Lillehammer, w którym zajął 7. miejsce. To jednak wciąż nie wypełniło ambicji zawodnika, który w poprzednich trzech latach trzykrotnie stawał na pucharowym podium, a w Wiśle w 2018 roku został pierwszym rosyjskim zwycięzcą i liderem PŚ. Dodajmy, że poza Klimovem, po nieliczne pucharowe zdobycze sięgali też Dimitry Vassiliev (66. miejsce) i Roman Trofimov (69. miejsce). W Pucharze Narodów Rosjanie uplasowali się na 9. miejscu w gronie 15 ekip.

Nasze nadzieje związane z Klimovem nie zostały zrealizowane. Chociaż takie wyniki mogą być częściowo uzasadnione z pewnych powodów. Miniony sezon był „przejściowy”, więc pozwoliliśmy sobie na pewne eksperymenty ze sprzętem i poszukiwaniem szczytowej formy – przyznał Dubrovsky podkreślając brak tak kluczowych imprez, jak mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym, czy igrzyska olimpijskie. Sporą nadzieję Rosjanie pokładają już teraz w juniorach, którzy podczas juniorskich Mistrzostw Świata w Oberwiesenthal w liczbie trzech zameldowali się w czołowej trzydziestce stawki (byli to 15. Danil Sadreev, 26. Maksim Kolobov i 28. Ilya Mankov). W obliczu nadchodzących kluczowych imprez, jak MŚ w lotach w Planicy, MŚ w Oberstdorfie i ZIO w Pekinie, działacze postanowili powierzyć misję trenowania rosyjskiego zespołu właśnie dotychczasowemu szkoleniowcowi. Czas „rozliczeń” przyjdzie zapewne po olimpijskich zmaganiach w 2022 roku.

 

Kerov z mocną ekipą skoczkiń

Roman Kerov (fot. FIS Ski Jumping Chaikovsky)
Roman Kerov (fot. FIS Ski Jumping Chaikovsky)

Znacznie bardziej zadowolony Dimitry Dubrovsky był z wyników osiąganych przez rosyjskie skoczkinie. Najwyżej sklasyfikowaną zawodniczką ekipy Sbornej w Pucharze Świata była Sofia Tikhonova, która zameldowała się na 16. miejscu. 19. miejsce wywalczyła doświadczona Irina Avvakumova, a w czołowej trzydziestce zmieściła się jeszcze Lidiia Iakovleva (23. miejsce). Po punkty sięgały także Anna Shpyneva (33. miejsce), Irma Makhinia (36. miejsce) i Ksenia Kablukova (44. miejsce). W Pucharze Narodów Rosjanki zajęły 6. miejsce na 16 sklasyfikowanych ekip.

W dużej mierze obecność Rosjanek w szerokiej międzynarodowej elicie to zasługa trenera Romana Kerova, który bardzo pewnie trzyma się na swoim stanowisku i będzie prowadził swoje podopieczne prawdopodobnie co najmniej aż do igrzysk w Pekinie. Wówczas w jego zespole zapewne znajdą się bardzo perspektywiczne juniorki, które podczas juniorskiego czempionatu w Oberwiesenthal potwierdziły swój spory potencjał. W konkursie indywidualnym w czołowej dziesiątce zameldowały się Iakovleva (7. miejsce) i Makhinia (9. miejsce), a czołową dwudziestkę zamknęła mistrzyni sprzed roku, Shpyneva.

Dodajmy, że działacze Rosyjskiej Federacji Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej ustalili już skład męskich i żeńskich kadr na sezon 2020/2021, jednak zanim drużyny zostaną oficjalnie zaprezentowane, musi je zatwierdzić tamtejsze ministerstwo sportu.

 

źródło: skijumpingrus.ru / TASS

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram