Polscy skoczkowie wrócili! Za nimi pierwsze skoki w Szczyrku

Dawid Kubacki, w tle Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Dawid Kubacki, Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Przerwa w skokach dla reprezentantów Polski chyba jeszcze nigdy nie trwała tak długo. Biało-czerwoni po 2,5 miesięcznym rozbracie ze skocznią, oddali pierwsze próby na obiektach w Szczyrku.

 

Przedwcześnie zakończony sezon Pucharu Świata 2019/2020 w norweskim Trondheim spowodował, że już 12 marca skoczkowie musieli pogodzić się z tym, że nie polatają ani w Vikersund, ani podczas mistrzostw świata w lotach w Planicy. Szybka „ewakuacja” każdej z ekip do swoich krajów sprawiła, że finał był taki… jakby wcale go nie było. Nie było okazji do świętowania sukcesów i pożegnań, polscy skoczkowie wrócili do ojczyzny prezydenckim samolotem, a po odbyciu dwutygodniowej kwarantanny mieli tylko jedną możliwość – trenować indywidualnie w domach i przydomowych ogrodach.

Obostrzenia wprowadzone przez rząd wraz z nasilającą się epidemią koronawirusa sprawiły, że nie były możliwe wspólne treningi. Nawet trener główny kadry narodowej, Michal Doleżal, musiał pozostać w swoim domu w Czechach i dopiero niedawno odwiedził swoich podopiecznych, a asystentom ze sztabu szkoleniowego przekazał wytyczne dotyczące dalszych przygotowań do sezonu 2020/2021. Warto podkreślić, że od połowy marca, aż do teraz, nasi reprezentanci nie próżnowali. Skupiali się na treningu dynamicznym, technicznym, siłowy, koordynacyjny i stabilizacyjnym. Pomogły w tym domowe siłownie, czy też zaadaptowane na ten cel pomieszczenia, piwnice i salony.

Dzięki staraniom działaczy Polskiego Związku Narciarskiego na czele z dyrektorem ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej Adama Małysza, Ministerstwo Sportu podjęło decyzję o otwarciu dla skoczków Centralnych Ośrodków Sportu w Szczyrku i Zakopanem, gdzie znajdują się kluczowe dla przygotowań skocznie – Skalite (HS-77, HS-104) i Wielka Krokiew (HS-140).

To własnie na normalnym obiekcie w beskidzkim Szczyrku w poniedziałek pierwsze próby po długiej przerwie oddali reprezentanci Polski. Przypomnijmy, że zgodnie z decyzją PZN, w składzie kadry narodowej powstałej z połączenia kadr A i B, znalazło się aż 12 zawodników. W tym gronie są oczywiście dotychczasowi podopieczni trenera Doleżala – Dawid Kubacki, Kamil Stoch, Piotr Żyła, Jakub Wolny, Maciej Kot i Stefan Hula. Ponadto do mocnej ekipy dołączyli: Aleksander Zniszczoł, Klemens Murańka, Andrzej Stękała, Paweł Wąsek, Tomasz Pilch i Kacper Juroszek. Szczególnie dla Stocha jest to dzień szczególny, ponieważ trzykrotny mistrz olimpijski świętuje dzisiaj swoje 33. urodziny. Powrót na skocznię wydaje się być zatem prezentem idealnym. Podkreślmy, że skoczkowie podczas treningów są oczywiście zobowiązani do zachowania wszelkich zasad dystansu i higieny.

Jak wcześniej informował nas dyrektor skoczni w Wiśle-Malince, w planach biało-czerwonych są również oczywiście zgrupowania na skoczni w Zakopanem (HS-140), a także na wiślańskim obiekcie im. Adama Małysza (HS-134).

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Czas na pierwsze w tym sezonie skoki 😊 Podopieczni Michała Doležala rozpoczynają zgrupowanie w Szczyrku ⛷ #teamPoland #skijumping #polishskijumpingteam #PolskiZwiązekNarciarski #KadraNarodowaMężczyzn

Post udostępniony przez Polish Ski Jumping Team (@polish_ski_jumping_team)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Po dwóch miesiącach udało mi się wcisnąć w kombinezon😎🌧🌧🌧 #dk #skijumping #firstcamp #Szczyrk #backintheair #teampoland🇵🇱 #majowydeszczyk #👍

Post udostępniony przez Dawid Kubacki (@dawid.kubacki.official)

 

 

 

Bartosz Leja,
źródło: PZN / Instagram / informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram