Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Jakub Wolny (fot. Julia Piątkowska)

Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Jakub Wolny (fot. Julia Piątkowska)

Polscy skoczkowie mają za sobą intensywny okres zgrupowań i treningów na polskich skoczniach. W ostatnich tygodniach podopiecznym trenera Michala Doleżala udało się potrenować w Szczyrku, Zakopanem i Wiśle. Już niebawem biało-czerwonych czeka pierwsze zagraniczne zgrupowanie w Austrii.

 

Szczyrk, Zakopane i Wisła, czyli „korona polskich skoczni”

W maju dwunastoosobowa kadra narodowa, w skład której weszli dotychczasowi reprezentanci kadr A i B, oddali pierwsze skoki na igelicie w tym roku. Miejscem powrotu na skocznię po sezonie zimowym i ponad dwumiesięcznej przerwie, tradycyjnie był Szczyrk i normalny obiekt Skalite (HS-106). Już wtedy nasi reprezentanci na czele z Kamilem Stochem, Dawidem Kubackim i Piotrem Żyłą, mieli spisywać się naprawdę solidnie.

Skocznie w Villach (fot. Skisprungschanzen.com)
Skocznie w Villach (fot. Skisprungschanzen.com)

Kadrowicze byli już trochę „wygłodzeni” (…). Każdy już chciał wrócić na skocznię. Wyglądało to bardzo fajnie. Ani razu nie było momentu, w którym ktoś coś zapomniał, czy jak to bywało po dłuższych przerwach, że te skoki nie są choćby dobre. Od razu były takie, jak trenerzy chcieli i wymagali. Było widać pełną koncentrację – mówił nam Adam Małysz. – Ci zawodnicy, którzy byli w wysokiej formie, czyli skoczkowie z kadry A nic nie stracili, dalej są w dobrej dyspozycji. Reszta bardzo mocno pracuje nad tym, aby do nich doskoczyć. Najbardziej cieszymy się z tych młodych, którzy dołączyli do kadry narodowej. Widać, że się bardzo starają, słuchają trenerów i wykonują polecenia. To jest dobry prognostyk – dodawał wówczas dyrektor sportowy PZN.

Już w czerwcu polscy zawodnicy mieli okazję wejść na duży obiekt, a dokładnie na Wielką Krokiew (HS-140) w Zakopanem. Tam również wszystko funkcjonowało dobrze, jak na obecny etap przygotowań do letniego sezonu. Pod koniec miesiąca biało-czerwoni skompletowali „koronę polskich skoczni”, trenując na obiekcie im. Adama Małysza (HS-134) w Wiśle. Na arenę inauguracji Letniego Grand Prix zawitali niejako… w zastępstwie. W planach była wszak podróż do słoweńskiej Planicy, jednak obywatele naszego kraju w związku z zagrożeniem związanym z pandemią koronawirusa, nie mieli możliwości wjazdu na teren Słowenii.

 

W końcu zagranica! Polacy poskaczą w Austrii

Teraz coraz więcej krajów „odmraża” sport i otwiera obiekty, umożliwiając treningi także zagranicznym ekipom. Z tego skorzystają niebawem także Polacy, którzy mają w planach zgrupowanie w Austrii. Kadra pod przewodnictwem trenera Doleżala poćwiczy na Alpenarenie (HS-98) w Villach oraz skoczni im. Paula Ausserleitnera (HS-142) w Bischofshofen. Będzie do doskonała okazja do poskakania na obiektach o odmiennych profilach i złapania większej elastyczności pod tym względem.

Skocznie w Bischofshofen (fot. SC Bischofshofen)
Skocznie w Bischofshofen (fot. SC Bischofshofen)

Wystarczy przypomnieć, że właśnie normalna skocznia w Villach (podobnie jak obiekt w Ramsau) jest nazywana „prawidłem”, na którym najlepiej można wyćwiczyć poszczególne elementy techniki skoku. Duża skocznia w Bischofshofen jest z kolei znana z nietypowego, płaskiego i bardzo długiego rozbiegu, na którym sporym wyzwaniem jest utrzymanie odpowiedniej pozycji najazdowej. Dodajmy, że jak zaznaczają przedstawiciele PZN, nie będą to ostatnie obozy przygotowawcze skoczków przed rozpoczęciem letniej rywalizacji.

Przypomnijmy, że pierwszym poważnym testem formy tego lata dla nowo utworzonej kadry narodowej będą zawody Letniego Grand Prix w Wiśle Malince, które odbędą się w dniach 21-23 sierpnia. Później nasi skoczkowie najprawdopodobniej odpuszczą rywalizację w kazachskim Szczuczyńsku (5-6 września) i rosyjskim Czajkowskim (12-13 września). Można przypuszczać, że kiedy zawody LGP zawitają do naszych sąsiadów ze wschodu, polscy skoczkowie wezmą udział w rozgrywanych na skoczni im. Adama Małysza konkursach Pucharu Kontynentalnego, będących jedną z niewielu tego lata okazji do sprawdzenia swojej formy w obecności zagranicznych rywali. Ponadto „Orły Doleżala” planują wziąć udział w finałowych konkursach Grand Prix, które odbędą się 

 

Bartosz Leja,
informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram