DOBRA FORMA CZYLI O PODSTAWIE W TYM SPORCIE WŚRÓD ZAWODNIKÓW NORWESKIEJ KADRY

DOBRA FORMA CZYLI O PODSTAWIE W TYM SPORCIE WŚRÓD ZAWODNIKÓW NORWESKIEJ KADRY

{jcomments on}stoeckl%20alex%20sp%20wisla - DOBRA FORMA CZYLI O PODSTAWIE W TYM SPORCIE WŚRÓD ZAWODNIKÓW NORWESKIEJ KADRY

 Jak powszechnie wiadomo dobra forma jaką muszą utrzymać zawodnicy jest podstawą w tym sporcie, bez tego żaden z nich nie miałby szans na daleki skok, ani tym bardziej lot. Jednakże jej utrzymanie jest bardzo trudne, tym bardziej że istnieje bardzo cienka granica pomiędzy byciem w odpowiedniej kondycji a anoreksją. Zwykle widzimy tylko to co na zewnątrz, czyli kask, gogle i kombinezon, pod którym kryje się sylwetka o którą dba zarówno sam skoczek jak i cała ekipa.

 

Szczupli, ale nie chorobliwie chudzi – tak mówią o sobie norwescy skoczkowie. Uważają, że nie ma nic zdrowszego od sportu. Po ich tegorocznym jesiennym odpoczynku na hiszpańskiej wyspie Fuertaventura mogliśmy zobaczyć bardzo wiele zdjęć, które ukazują szczupłych, ale jednocześnie umięśnionych sportowców. Sam trener Alexander Stöckl przyznaje, że taki wyjazd bardzo dobrze im zrobił nie tylko pod względem psychicznym, ale jak najbardziej fizycznym. Ich ciała są zdrowsze niż kiedykolwiek i to właśnie za sprawą wypoczynku połączonego z przygotowaniami do zbliżającego się wielkimi krokami pierwszego konkursu Pucharu Świata w tym sezonie, który odbędzie się już 23 listopada w norweskim Lillehammer.

Przełom dotyczący wskaźnika masy ciała, który decyduje o maksymalnej długości nart w stosunku do wagi zawodnika nastąpił dopiero w 2004 roku kiedy Międzynarodowa Federacja Narciarska wprowadziła nowe zasady dotyczące BMI. Niestety zanim to nastąpiło istniało przekonanie, że im jesteś chudszy tym dalej lecisz. Dziś wskaźnik ten wynosi 20,5 i najprawdopodobniej zostanie zwiększony do 21. Oznacza to tyle, iż skoczkowie którzy ważą zbyt mało w stosunku do swojego wzrostu, muszą skracać swoje narty co niestety ma negatywny ma wpływ na noszenie, a co za tym idzie odległości także nie są zbyt zadawalające.

Wśród podopiecznych Alexandera Stöckla problemy z takimi wytycznymi ma miedzy innymi Vegard Sklett, który genetycznie jest niewysoki i jednocześnie lekki. Tom Hilde przyznaje, że musiał o 4 centymetry skrócić swoje narty, ale podkreśla: -„jeśli wygrywasz w skokach, masz władze w nogach, to po prostu chudniesz. Jesteśmy zadowoleni z zasad ważenia, gdyż jak do tej pory nie mieliśmy problemów zdrowotnych, które mogłyby być spowodowane naszą wagą. Jesteśmy po prostu szczupli i tyle.”Trener Norwegów nie ma wątpliwości, że skoki ewoluowały w dobrym kierunku i będzie tylko lepiej.

Źródło: dagbladet.no

Podziel się: