You are currently viewing MACIEJ KOT, PIOTR ŻYŁA I KRZYSZTOF MIĘTUS PO KONKURSIE W INNSBRUCKU

MACIEJ KOT, PIOTR ŻYŁA I KRZYSZTOF MIĘTUS PO KONKURSIE W INNSBRUCKU

kot maciek - MACIEJ KOT, PIOTR ŻYŁA I KRZYSZTOF MIĘTUS PO KONKURSIE W INNSBRUCKU
Maciej Kot, fot. Bartosz Leja

Mieliśmy aż dwóch Polaków w czołowej „10″. Obecnie najlepszym Polskim skoczkiem obok Kamila Stocha, jest Maciej Kot. W dzisiejszym konkursie w Innsbrucku zawodnik zajął dziewiąte miejsce.

Młody Zakopiańczyk przyznaje, że gdyby pierwsze zawody z cyklu Turnieju Czterech Skoczni potoczyły się inaczej w jego wykonaniu to w tym momencie mógłby walczyć o podium w ogólnej klasyfikacji, jednak wyraża nadzieję, że w następnych latach będzie miał szansę na rewanż.
Zawodnik jest zadowolony ze swojej lokaty w dzisiejszym konkursie i komentuje swój skok z drugiej serii –Wszystko stało się zaraz przed progiem. Padający deszcz powodował, że tory były wolne. Dlatego też przed samym progiem wzięło mnie na palce. Ten błąd spowodował, że nie dało się nic zrobić. Takie trochę głupie uczucie być na palcach na progu. Jedyne, co można wtedy zrobić, to iść na sto procent i próbować walczyć.
Ku uciesze kibiców Kot dodaje, że czuje, że ma jeszcze bardzo wiele do pokazania, a jego forma wyraźnie rośnie oraz stabilizuje się.
Kilka słów na temat swego występu w Innsbrucku dodał Piotr Żyła – Brakuje mi jeszcze w tych skokach naprawdę odrobinę. Jeszcze tak pięć meterków dalej i będzie wszystko dobrze. Pierwszy skok był bardzo dobry. Miałem dużo szczęścia do warunków i wykorzystałem to. Myślę jednak, że wszystko idzie w dobrym kierunku.
Także Krzysztof Miętus wypowiedział się krótko na temat swoich skoków, tłumacząc odległe 27. miejsce zbyt krótkim czasem na przygotowanie się do oddania skoku w drugiej serii.


źródło:  eurosport.onet.pl

Podziel się:

Dodaj komentarz