BISCHOFSHOFEN – ZDANIEM REDAKCJI + KONKURS

BISCHOFSHOFEN – ZDANIEM REDAKCJI + KONKURS

bischofshofen paschanze eweht - BISCHOFSHOFEN - ZDANIEM REDAKCJI + KONKURS

Przed nami ostatni konkurs Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen. Rywalizacja zapowiada się bardzo ciekawie, więc powinniśmy spodziewać się dobrych, emocjonujących zawodów. Specjalnie na tą okazję redakcja SkokiPolska.pl przygotowała swoje typy. Jak zwykle możliwość wypowiedzenia się ma także każdy z Was. Pierwsze dwie osoby które pod tym tekstem dobrze wytypują pierwszą „3” dzisiejszych zawodów otrzymają od nas autografy, wielkiej gwiazdy światowych skoków Andreasa Koflera oraz naszego reprezentanta Macieja Kota. Uwaga w konkursie mogą brać udział tylko zarejestrowani czytelnicy. Jeśli jeszcze nie masz u nas konta, możesz zarejestrować się klikając TUTAJ.

{jcomments on} 

61. Turniej Czterech Skoczni wkracza w decydującą fazę, przed nami ostatni konkurs – w Bischofshofen. Kwalifikacje pokazały, że mogą nas jeszcze czekać niespodzianki. Słabo zaprezentowali się skoczkowie ze ścisłej czołówki – Schlierenzauer, Bardal i Freund. Na ich tle zdecydowanie lepiej wypadli pretendenci do podium – Stoch i Hilde, a także Jacobsen, który zapowiada walkę o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. I tutaj pasuje postawić na jednego z nich – Norwega bądź Austriaka. Moi m zdaniem w ferworze walki, kiedy na szali trzeba będzie postawić swoje wszystkie możliwości, lepszy okaże się Jacobsen, ale do zwycięstwa w Turnieju będzie potrzebował choć jednego skoku Schlierenzauera odstającego od wysokiej normy. Ogólnie – stawiam na Andersa. Schlierenzauer moim zdaniem zakończy cykl na 2. miejscu, a na trzecim stopniu podium zobaczymy Stocha, który swoją stabilnością powinien wyprzedzić Toma Hilde. Zatem trzymajmy kciuki, aby właśnie taki był finisz! – przewiduje redaktor naczelny Bartosz Leja.

Tak jak się spodziewałem w Innsbrucku, Anders Jacobsen nie wytrzymał presji i nie tylko nie wygrał trzeciego konkursu Turnieju Czterech Skoczni, ale stracił również prowadzenie w TCS. Bischofshofen to skocznia Austriaków i ciężko sobie wyobrazić inny scenariusz, jak zwycięstwo jednego z nich, najpewniej będzie to Gregor Schlierenzauer. Ważną kwestią z pewnością będą warunki atmosferyczne oraz…decyzję sędziów dotyczące wysokości najazdu. Bo jak zdążyliśmy zauważyć, w dzisiejszych skokach, nie wystarczy dobrze skoczyć, aby zająć wysoką pozycję. Chyba najciekawszym aspektem zawodów będzie dyspozycja wyżej wspomnianego Jacobsena. Niemożliwe przecież, aby forma z Oberstdorfu i Ga-Pa w takim krótkim czasie znikła. Oczywiście nie zabraknie również naszych reprezentantów, którzy będą starali się „postraszyć” faworyzowanych gospodarzy. Coś mi mówi, że i tym razem znowu będziemy oglądać Kamila Stocha na podium, a Maćka Kota pod koniec pierwszej „10”. Podsumowując stawiam, że wygra Schlieri, a za nim uplasują się Bardal, Freund, Jacobsen i Stoch (kolejność przypadkowa) – typuje v-ce naczelny Rafał Kyć.

Ostatecznie nadszedł konkurs w Bischofshofen. Jak już wspomniał któryś z naszych zawodników, jest to miasto w którym wyjątkowe szczęście mają Austriacy. Może czas aby przełamać tą dobrą passę? Nigdy Anders Jacobsen do moich ulubieńców nie należał, ale w tym roku to właśnie on pasuje mi na zwycięzcę TCS. Czuję już przesyt wygranych Gregora Schlierenzauera. Mam również wrażenie, że wielu kibiców chciałoby czegoś nowego. Dlatego też z całego serca stawiam na Jacobsena, do puli dorzucam Kamila Stocha, który wlał w moje serce ogromną nadzieję po piątkowym podium. Liczę na Severina Freunda, bo widzę, że Niemiec wciąż próbuje przebić się do czołowej trójki. Co do klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni to typuje norweskie nazwisko na czele. Jednakże Schlierenzauer nie podda się łatwo więc jeśli da się zepchnąć z pierwszego miejsca to tylko o stopień lub dwa niżej. Maćka Kota widzę w pierwszej „10” zawodów – podaje swoje spostrzeżenia redaktor Ewa Blaszk.

Przyznam się szczerze, że takiego obrotu sprawy naprawdę się nie spodziewałam. I nie chodzi mi tutaj bynajmniej o spektakularne zwycięstwo Schlierenzauer’a na Bergisel (czego z resztą się spodziewałam), ale o straszną porażkę Jacobsen’a, który był wyraźnie załamany tym co się stało. W związku z tym nie mam pojęcia, jak potoczy się rywalizacja w Bischofshofen. Coś czuję, że Stoch nie odpuści i będzie chciał powalczyć o kolejne podium, a może nawet o jego najwyższy stopień. Wydaje mi się też, że Jacobsen nie da sobie tak łatwo wyrwać zwycięstwa w Turnieju i będzie zawzięcie walczył do samego końca, zapominając o wpadce w Innsbrucku. Kwestia wygranej w generalnej klasyfikacji w TCS pozostaje więc otwarta dla Schlierenzauer’a i Jacobsen’a, natomiast kolejni czterej zawodnicy: Hilde, Freund, Bardal i Stoch będą rywalizować o zaszczytne miejsca na dwóch niższych stopniach podium. Cóż, pozostaje nam czekać na niedzielny konkurs, ściskać kciuki za Polaków i patrzyć na poczynania rywali – dodaje redaktor Agnieszka Bobrowska.

 

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz