NORWEGOWIE o MINIONYM TCS i KONKURSACH w POLSCE
Alexander Stoeckl (fot Katarzyna Duda)

NORWEGOWIE o MINIONYM TCS i KONKURSACH w POLSCE

stockl alex katduda - NORWEGOWIE o MINIONYM TCS i KONKURSACH w POLSCE

61. Turniej Czterech Skoczni był dla Norwegów naprawdę udanym cyklem. 3 podopiecznych Alexandra Stoeckla w najlepszej dziesiątce to duży sukces, a Anders Jacobsen pokazał, że jest naprawdę wyśmienitym skoczkiem zdolnym walczyć o najwyższe trofea z samym Gregorem Schlierenzauerem.

A tak o minionych wydarzeniach wypowiadają się sami zainteresowani:

jacobsen anders kd - NORWEGOWIE o MINIONYM TCS i KONKURSACH w POLSCE

Alexander Stoeckl: „Co za wspaniałe zawody dla nas wszystkich! Jesteśmy bardzo szczęśliwi i nie możemy uwierzyć, że to już się skończyło. To niewiarygodne, ze udało się nam wyskakać trzy miejsca w pierwszej piątce, w tym dwa na podium. Gratulacje dla Gregora za drugie zwycięstwo i dla Andersa Jacobsena za to, że przez cały turniej utrzymywał bardzo wysoką formę. Gratulacje także dla Toma Hilde, który wrócił do gry po swoim upadku oraz dla Andersa Bardala za to, że nieustannie utrzymuje swoja bardzo dobrą dyspozycję. I oczywiście gratulacje dla całej drużyny, za ciężka pracę i pozytywne nastawienie podczas całego turnieju, które nadawało dobrego ducha walki całej kadrze! Podziękowania kieruję do całego sztabu i przede wszystkim do was, kibiców, którzy uczyniliście to wydarzenie jeszcze lepszym. Wiele czynników musi się zgrać, żeby powstała jedna, spójna całość. Nam się to udało. Razem stworzyliśmy wspaniałe wspomnienia, które utkwią nam w pamięci na długo. Teraz przyszła pora na konkursy w Polsce. Jesteśmy już w drodze do Wisły. Nie mogę się doczekać spotkania z polskimi fanami! Do zobaczenia!”

hilde tom m.osuchowska - NORWEGOWIE o MINIONYM TCS i KONKURSACH w POLSCE

Tom Hilde: Turniej Czterech Skoczni to już historia. To był naprawdę dobry czas. Czas dobrej zabawy. Jestem naprawdę usatysfakcjonowany moimi skokami i trzecim miejscem w klasyfikacji końcowej. Teraz pora skupić się na dalszym etapie Pucharu Świata, czyli na konkursach w Polsce. Razem z Rune Veltą i Andersem Fannemelem polecimy tam z Simonem Ammannem. Zaproponował nam nieco inną formę dostania się do Polski – a mianowicie awionetką. Z powodu mglistej pogody, Simon był tylko drugim pilotem ale i tak ogromny szacunek dla niego. W końcu jakby nie patrząc, sterował tą maszyną. Czujemy się jak wybrańcy, bo tylko nam było dane lecieć tym samolotem :)”.

Anders Jacobsen: „Nie mogę powiedzieć, że nie jestem niezadowolony. Jestem, tylko przy okazji troszkę zawiedziony. Zabrakło niewiele do tego zwycięstwa, ale Gregor był po prostu lepszy. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić go do Norwegii na ryby. Powspominamy sobie cały turniej” – zakończył ze śmiechem Jacobsen.

Źródło: tom-hilde.com / nrk.no / Facebook

 

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz