You are currently viewing Po Harrachovie. O notach sędziowskich słów kilka
Skocznie w Harrachovie (fot. Bartosz Leja)

Po Harrachovie. O notach sędziowskich słów kilka

harrachov certak sp - Po Harrachovie. O notach sędziowskich słów kilka

Wczorajsze zwycięstwo Gregora Schlierenzauera w porannym konkursie w Harrachovie obiektywnie patrząc – było nie do końca przekonujące. Wzbudziło też wśród niektórych dyskusję na temat pracy sędziów oceniających styl. Austriak lądował w II serii na dwie nogi z przysiadem, mimo to dostał noty w granicach 17,0 punktów. Drugi – Robert Kranjec za skok, niemalże bez zarzutu, noty otrzymał w przedziale 18,5 – 19,0 punktów. Przewaga Schlierenzauera nad Kranjcem wyniosła ostatecznie zaledwie 0,3 punktu. W związku z tym wygrana Austriaka nad Słoweńcem pozostawia pewne wątpliwości. Przy próbie dokładnego wyliczenia każdego podmuchu wiatru i każdej belki punktowymi bonifikatami, FIS pozostawia spory margines błędu sędziom, którzy oceniają styl.

 

hofer walter sp wm - Po Harrachovie. O notach sędziowskich słów kilka

Są sytuacje, w których w pewnym sensie wypacza to wyniki. W porannym konkursie w Harrachovie obiektywnie patrząc, wygrać powinien Kranjec. Tłumaczenia sędziów punktowych, które niejednokrotnie słyszeliśmy, dotyczące braku czasu na dokładne przyjrzenie się danemu skokowi i słabej jakości obrazu na ekranach, z których korzystają, jest co najmniej niepoważne. W dzisiejszych czasach wszechobecnej techniki i informatyzacji, możliwość obejrzenia skoku w taki sposób aby móc obiektywnie i dokładnie go ocenić naprawdę nie przekracza możliwości FISu. A jeśli tego nie ma – zwycięstwo ląduje w rękach zawodnika, który w rzeczywistości nie był najlepszy, a najlepszy ląduje na 2. miejscu.

schlieri 47 sp - Po Harrachovie. O notach sędziowskich słów kilka

Nie umniejszam w tym miejscu Schlierenzauerowi, o jego talencie i wielkości jako skoczka, napisano już wiele i tego negować nie można. Jest jednym z najlepszych zawodników w tej dyscyplinie sportu w historii, a w Pucharze Świata odniósł najwięcej zwycięstw w historii – 48. Nie można jednak nie zauważać tego, co działa nie tak jak powinno. W przypadku braku reakcji FISu na niewłaściwe noty sędziowskie, sytuacje, w których rywalizacja jest nie do końca fair – i to nie z powodu samych skoczków – będą się powtarzać. To nie wpływa dobrze na odbiór konkursów przed fanów, a zapewne i przez samych zawodników. Co musi czuć np. Michael Neumayer, który regularnie jest karcony ocenami przez sędziów, niezależnie od tego czy wykona telemark, czy też nie? To pytanie jak na razie pozostanie bez odpowiedzi. Bo czy w rzeczywistości ocenia się odległość, czy styl w jakim zawodnik wykonał swoją próbę? Warto tylko zastanowić się nad opinią Adama Małysza, który już po zakończeniu kariery powiedział, że wielu skoczków dostaje lepsze oceny za styl za samo nazwisko

Bartosz Leja

 

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz