ŻYŁA I KOT PO WCZORAJSZYCH TRENINGACH

ŻYŁA I KOT PO WCZORAJSZYCH TRENINGACH

zyla piter sp - ŻYŁA I KOT PO WCZORAJSZYCH TRENINGACH

– Myślałem, że jeszcze poleci, a tu nagle zbliżył się spad. Zresztą nie do końca wiedziałem, gdzie on jest i trochę mnie przyprasowało. Ale ogólnie jest dobrze – mówił po skoku w trzeciej serii treningowej Piotr Żyła.

Nasz skoczek stwierdził, że na razie – poza chyba Dawidem Kubackim – nikt z kadrowiczów nie może się czuć pewniakiem do występu w piątkowych kwalifikacjach. – Jutro mamy kolejny trening i trzeba się sprężyć, by wywalczyć miejsce w drużynie, bo wszyscy skaczą naprawdę dobrze i przede wszystkim równo – powiedział.

{jcomments on}

Nieźle spisywał się także Maciej Kot. 21-latek z Zakopanego w pierwszej próbie nie przekroczył 90 metrów, ale w dwóch kolejnych zajmował dziewiąte i dziesiąte miejsce.

– Ciężko trochę było się tutaj przestawić po tych treningach w Szczyrku. Do tego w pierwszej serii były jeszcze zmienne warunki. Kolejne dwa skoki były już jednak dobre, a do tego warunki też były dużo lepsze. Patrząc ogólnie na wyniki naszej drużyny, możemy być zadowoleni – przyznał Kot, który określił skocznię jako specyficzną. – Ma długi i płaski dojazd. Ale to jest zdradliwe, bo próg szybko ucieka – wyjaśnił.

Kot obawia się jednak, że na tej skoczni o wynikach mogą decydować warunki atmosferyczne. – Ta skocznia jest wrażliwa na panujące warunki, dlatego, żeby osiągnąć dobry wynik trzeba będzie liczyć na łut szczęścia – przyznał zawodnik, który nastawia się na to, by znaleźć się w czołowej „10”.

                                                                                             Więcej na Eurosport.pl

 

 

                                                                                                                                 

Podziel się:

Dodaj komentarz