STOCH, KOT I KRUCZEK PO WCZORAJSZYM KONKURSIE

STOCH, KOT I KRUCZEK PO WCZORAJSZYM KONKURSIE

stoch kamil sp kd w - STOCH, KOT I KRUCZEK PO WCZORAJSZYM KONKURSIE

Po wczorajszym konkursie na średniej skoczni polscy kibice mogą czuć niedosyt. Kamila Stocha po pierwszej serii wyprzedzał tylko Anders Bardal, więc medal był na wyciągnięcie ręki, niestety drugi skok nie był już tak udany i skończyło się „tylko” na 8. pozycji. Z kolei wyśmienicie skaczący w treningach Dawid Kubacki zajął dopiero 31. miejsce, które nie dało mu przepustki do drugiej serii. Oto co powiedzieli nasi reprezentanci tuż po zawodach:

{jcomments on}

Łukasz Kruczek: Kamil popełnił taki błąd, który zdarzał mu się w pierwszych skokach treningowych tutaj w Predazzo. Po całkiem niezłym wyjściu z progu, trochę przykurczył górną część ciała. To spowodowało, że zaczęło go trochę skręcać. W tym momencie zawodnik bardziej się ratuje niż może coś z tego skoku wyciągnąć. W takich sytuacjach zazwyczaj jest problem z lądowaniem i tak też było tym razem. Stąd wzięły się niższe noty od sędziów.

Maciej Kot: Konkurs stał na bardzo wysokim poziomie. Robiłem co mogłem i myślę, że mogę być zadowolony z walki. Były jednak rezerwy i mogłem spisać się lepiej. Skakałem lepiej niż na treningach i w kwalifikacjach. W moich próbach była werwa, to były takie skoki z jajem, choć ten drugi na pewno był spóźniony. W pierwszym natomiast odbicie nie było idealne, popełniłem też błąd w locie. Także błędy były, ale dzięki zaangażowaniu i walce udało się osiągnąć niezłe miejsce.

Kamil Stoch: Nie wiem dokładnie, co się stało. Czuje po prostu, że zepsułem ten skok. Ciągnąłem go, przez co lądowanie było złe. Nawet nie wiem, co się stało. Nie potrafię sobie w tej chwili przypomnieć tego skoku. Każdy wiedział, co ma zrobić. Ja nie zrobiłem tego, co do mnie należało. Trzeba było oddać drugi skok taki jak pierwszy i teraz rozmawialibyśmy zupełnie inaczej. Wystarczyło skoczyć normalnie i teraz chodziłbym sobie z kwiatkami i medalem.

 

Podziel się:

Dodaj komentarz