ADAM MAŁYSZ o SUKCESIE KAMILA STOCHA i POLSKIEJ DRUŻYNY

ADAM MAŁYSZ o SUKCESIE KAMILA STOCHA i POLSKIEJ DRUŻYNY

adam malysz lot kd - ADAM MAŁYSZ o SUKCESIE KAMILA STOCHA i POLSKIEJ DRUŻYNY

Adam Małysz – utalentowany i utytułowany sportowiec, wspaniały człowiek, legenda polskiego sportu, bohater narodowy, wielokrotny mistrz świata, multimedalista świata i olimpijski… O wiele więcej określeń znaleźli by na niego wierni za czasów jego kariery kibice. Jest niepodważalnym mistrzem, autorytetem dla wielu skoczków pokroju chociażby Gregora Schlierenzauera. Podczas swojej kariery osiągnął wiele. „Małyszomania” ogarnęła całą Polskę, każdy go podziwiał i wspierał, oglądając każde zawody i mistrzostwa z jego udziałem. Po jego odejściu niewielu wierzyło, że polskie skoki narciarskie mają przyszłość. W ostatnim sezonie Adama Małysza nadzieję pozostawił jednak Kamil Stoch, który wygrał zawody w Zakopanem oraz Klingenthal.

 

Zamykający sezon 2010/2011 konkurs w Planicy przeszedł do historii i na zawsze zapisał się w sercach kibiców. Doszło do symbolicznej wymiany lidera w polskiej ekipie. Kamil Stoch ponownie wygrał, Adam Małysz zajął miejsce trzecie. Dziś już śmiało można powiedzieć, że przyszedł czas na „Stochomanię”. W wywiadzie dla Przeglądu Sportowego Adam Małysz opowiada o swoich najlepszych latach, Mistrzostwach Świata w Predazzo, polskich zawodnikach, a przede wszystkim o jego następcy, tegorocznym Mistrzu Świata – Kamilu Stochu.

Na pytanie czy zazdrości medalu drużynowego, który po kontrowersyjnej pomyłce w liczeniu punktów zdobyli jednak Polacy, Adam Małysz zdecydowanie zaprzeczył. Wyznał, że bardzo cieszy się i gratuluje im sukcesu. „Żal mi tylko, że nie było takiej drużyny, kiedy ja byłem w szczytowej formie, bo też moglibyśmy walczyć o medale.” – dodaje. Rzeczywiście, za czasów Małysza polska ekipa miała niekiedy problem z dostaniem się do drugiej serii. Sytuację ratował najczęściej sam Małysz, oddając dwa piękne, dalekie skoki. Obecna drużyna skacze równo, prezentuje stabilną formę. Nie ma w niej słabego punktu.

ammann malysz kd - ADAM MAŁYSZ o SUKCESIE KAMILA STOCHA i POLSKIEJ DRUŻYNY

Mistrz zimowego sportu już przed Mistrzostwami w Val di Fiemme przepowiadał Kamilowi Stochowi złoto. Wyjaśnił, że obserwując Kamila, widział wyraźny wzrost jego formy, dobre skoki i przewagę nad rywalami. „Przed konkursem spotkałem się z byłym szwajcarskim skoczkiem Andreasem Kuettelem, który spytał na kogo stawiam. Powiedziałem, że na sto procent Kamil!” – przytoczył swoją rozmowę z przyjacielem. Dodał, że Keuttel dawał 85 % swojemu rodakowi – Ammannowi. Małysz nie ustąpił jednak, w dalszym ciągu podtrzymując, że Stoch zakończy mistrzostwa na pierwszym miejscu. „Teraz byłem pewny wygranej” – podsumował. Małysz uważa ponadto, że ten indywidualny sukces wpłynie na to, iż rywale będą się z nim liczyć. „Nabierze też pewności siebie, bo wie, że dokonał czegoś wielkiego.” – stwierdza. Nie ma wątpliwości, że stał się dla pozostałych godnym przeciwnikiem i dużym zagrożeniem.

Małysz przyznał także, że emocje przed skokiem Stocha go nie opuszczały. Wręcz przeciwnie, denerwował się. „Bardzo fajnie się to skończyło, bardzo!” – komentuje. „Dla mnie to ważne, że kiedyś coś tam zapoczątkowałem i teraz to owocuje” – zauważył swoją zasługę były skoczek.

Stoch Kamil 2 S.Piwowar - ADAM MAŁYSZ o SUKCESIE KAMILA STOCHA i POLSKIEJ DRUŻYNY

Odnośnie medalu drużynowego dodaje, że był jednym z nielicznych, którzy wierzyli w podium. Teraz wielkimi krokami zbliżają się Igrzyska Olimpijskie. „Mam nadzieję, że na tym nie skończą i teraz się troszkę rozbrykają. Każdego z medalistów stać na miejsca w dziesiątce PŚ.” – dodaje z przekonaniem. Sądzi, że ten medal im w tym dużo pomoże. „Trzeba mieć swoje cele i marzenia” – podsumowuje.

Po zdobyciu tytułu Mistrza Świata wszystkim wzrosły apetyty na więcej sukcesów, a przede wszystkim medale olimpijskie. Małysz uważa, że Kamil Stoch jest zdolny, by osiągnąć to, czego mu się nie udało – najcenniejsze dla każdego sportowca złoto . „Kamil będzie jednym z faworytów, ale zostało sporo czasu. Teraz jego forma rośnie.” – ocenił.

O całym zamieszaniu na podium Małysz wypowiedział się dość sceptycznie. Jednocześnie wyraził swoją opinię, na temat nowego przepisu, dzięki któremu trenerzy mogą dowolnie zmieniać swoim podopiecznym belkę. „Przepis jest głupi.” – skrytykował doświadczony skoczek. „Jeśli trener obniża zawodnikowi belkę, ona zjeżdża o jeden czy dwa stopnie. Jeśli chce obniżyć kolejny szkoleniowiec, belka nie może zostać w tym samym miejscu, tylko najpierw wraca na swoje miejsce i dopiero od nowa obniżają.” – dodał.

kruczek lukasz kd - ADAM MAŁYSZ o SUKCESIE KAMILA STOCHA i POLSKIEJ DRUŻYNY

Wypowiedział się także na temat trenera kadry – Łukasza Kruczka: „Łukasz to znakomity organizator, potrafił zebrać swoją ekipę, która mocno zapracowała na ten sukces. Zatrudnił osoby odpowiedzialne za detale.” Małysz podkreślił, że cała ekipa przechodziła trudne chwile. Łukasz Kruczek rozmyślał nawet o rezygnacji ze stanowiska, po nieprzyjemnych komentarzach na temat jego pracy i efektów. Po trudnym początku nadszedł na szczęście czas na sukcesy. Chwilowy kryzys został zażegnany, a Polacy prezentują formę, jakiej nikt jeszcze nie widział. „Te mistrzostwa to jego ogromny sukces. Udowodnił, że jest fachowcem.” – docenił polskiego szkoleniowca Adam Małysz.

Kończąc rozmowę przyznał także, że atmosfera w drużynie jest niesamowita, nie ma zbędnej presji i napięcia: „Są zgrani, otwarci, uśmiechnięci, rozmawiają ze sobą o wszystkim.” Choć wielu z nas chciałoby z pewnością, by Adam Małysz porzucił rajdy i wrócił do skakania, mistrz zdecydowanie stwierdził, że jest to niestety niemożliwe.

Cały wywiad można przeczytać TUTAJ

Źródło: Kamil Wolnicki / Przegląd Sportowy

 

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz