SCHLIERI, STOCH, „GARBIK”, PRZELICZNIKI… PODSUMOWANIE SEZONU 2012/2013 (cz.2)

SCHLIERI, STOCH, „GARBIK”, PRZELICZNIKI… PODSUMOWANIE SEZONU 2012/2013 (cz.2)

wiatr - SCHLIERI, STOCH, "GARBIK", PRZELICZNIKI... PODSUMOWANIE SEZONU 2012/2013 (cz.2)

 

Druga część podsumowania sezonu 2012/2013 poświęcona została przelicznikom. Matematyczne profity bądź utraty punktowe decydowały o najważniejszych konkursach sezonu: Mistrzostwach Świata w Predazzo, lotach narciarskich w Harrachovie i Planicy, konkursach Turnieju Czterech Skoczni. 

 

polska mietusstochzylakot - SCHLIERI, STOCH, "GARBIK", PRZELICZNIKI... PODSUMOWANIE SEZONU 2012/2013 (cz.2)Emocje związane z matematycznymi wskaźnikami eskalowały najmocniej podczas konkursu drużynowego MŚ w Predazzo. Polacy, po ośmiu skokach zajmowali pechowe czwarte miejsce, z jeszcze bardziej pechową stratą- 0,8 punktu do trzecich Niemców. Kiedy wydawało się, że przegraliśmy medal w ośmiu skokach o 40 centymetrów (!), a na forach i w opinii publicznej już „polewały” się gorzkie słowa porażki, z Włoch dotarły zaskakujące wieści. W wyniku nieprawidłowo przyznanych punktów za belkę Andersowi Bardalowi, Norwegowie spadli o dwa miejsca, a w górę przesunęli się Niemcy (na 2. miejsce) i Polacy (na 3).

Dyskusjom i komentarzom, szczególnie ze strony skoczków, sztabu i mediów norweskich nie było końca; całąwinę na siebie w związku z niedopatrzeniem wziął dyrektor FIS-u Walter Hofer,głos w tej sprawie zabrał nawet prezydent całej federacji Gian Franco Kasper, który poddał w wątpliwość nie tylko zmiany belek najazdowych, ale także noty za styl. Nie zmieniło to sytuacji – główni faworyci odjeżdżali z Predazzo jako czwarta drużyna świata, a Polacy po raz pierwszy w historii z medalem.

Jeśli już jesteśmy przy matematyce, należy jasno stwierdzić, że współczynniki za wiatr miały  istotny wpływ na przebieg wielu konkursów sezonu. Koncepcji na przyszłość jest wiele, przedstawiciele starej „szkoły” optują za powrotem do wcześniejszego systemu, zwolennicy wyeliminowania przypadku dążyliby do udoskonalenia przeliczników za wiatr, jeszcze inni nie ruszaliby nic, ograniczając się do samej matematyki. 

vikersundbakken geiragranviken - SCHLIERI, STOCH, "GARBIK", PRZELICZNIKI... PODSUMOWANIE SEZONU 2012/2013 (cz.2)Obawy przed zabieraniem „lotnikom” dziesiątek punktów za zbyt korzystny wiatr były przed konkursami w Vikersund spore, taką myśl potęgowały dodatkowo dywagacje czy padnie nowy rekord świata. Najgłośniej wspominano o tym w gronie norweskim. Na dzień dzisiejszyrekord wciąż należy do Johana Remena Evensena i wynosi 246,5 metra. W samych konkursach na Vikersundbakken o kolejności decydowały na całe szczęście odległości, w dalszej kolejności wiatr. Przelicznikowe wariacje na tym się wcale nie skończyły, kalkulacje miały dopiero dać o sobie znać w czeskim Harrachovie. Na określenie konkursów na Certaku najlepiej pasuje wyrażenie „wietrzno – przelicznikowa loteria”. Wiatr utrudniał przeprowadzenie zawodów, kręcił niemiłosiernie –  przy nieustanym skoku Tepesa na 220 metrów odjęto Słoweńcowi ponad 20 punktów, z kolei jego rodakowi Hvali dwukrotnie wiało w plecy, przez co zyskiwał blisko 3 punkty na skok. Na tym się nie skończyło, przelicznikowa zabawa z belkami przebiła w swojej kontrowersji profity uzyskiwane za wiatr, ale o tym szerzej w kolejnej myśli.

Schlieri S.P - SCHLIERI, STOCH, "GARBIK", PRZELICZNIKI... PODSUMOWANIE SEZONU 2012/2013 (cz.2)Tematem dyskusji fanów i ekspertów, tuż po zwycięstwie „Schlierego” w Harrachovie, była kwestia not, za tzw. „nazwisko”. Austriak dwukrotnie zwyciężał na mamuciej skoczni Certak, co do porannego konkursu pojawiały się jednak głosy o zawyżonych notach za styl dla Austriaka. Podobne komentarze pojawiały się już tydzień wcześniej po nieznacznym zwycięstwie Tyrolczyka nad Ammanem w Vikersund. Kolejne dyskusje toczyły się nad innym elementem, który psuł zdrową rywalizację w zasadach fair play-  nad wyższymi notami przyznawanymi za lepszą odległość.

Interpretacja własna skoku nie raz krzywdziła mniej znanych skoczków; w kwestii przyznawania not jest coraz więcej pytań niż odpowiedzi, ale co równie ważne- więcej krytyków oceny „elegancji skoku” niż zwolenników. Plany zmniejszenia liczby sędziów przez Międzynarodową Federację Narciarską do trzech są pierwszym poważnym działaniem w tej sprawie, zobaczymy co z tego wyniknie.

Nie mniejsze kontrowersje budzi po dziś dzień kwestia zmiany belki najazdowej przez trenera, jeszcze w tamtym sezonie praktykowana w celu niepowtarzania całej serii konkursowej, dziś stosowana już jako element taktyki w skokach narciarskich. To dzięki obniżeniu belki startowej Stoch został mistrzem świata, a już na pewno brązowym medalistą w drużyniekruczek lukasz kd - SCHLIERI, STOCH, "GARBIK", PRZELICZNIKI... PODSUMOWANIE SEZONU 2012/2013 (cz.2)Gdyby nie decyzja trenera Kruczka o obniżeniu rozbiegu o dwa numery, Norwegowie spadliby wprawdzie, ale na trzecie miejsce… Pierwszymi, którzy korzystali z innowacyjnych pomysłów FIS-u, byli Austriacy. Zdecydowanie najczęściej Alexander Pointner czynił tą powinność swojemu najlepszemu podopiecznemu- Schlierenzauerowi. Najwięcej punktów za belkę skoczkowie otrzymywali w Harrachovie. Numery najazdowe wahały się od 7 do 14, była to dokładna kopia ubiegłorocznego konkursu w Vikersund. Schlierenzauer, jako jedyny jadący po rozbiegu z belki siódmej, na samym starcie dostał, bagatela… 52,7 pkt. 

O ile pierwszego dnia loty na największym mamucie świata wydawały się krótkie i przewidywalne jak nigdy, to końcówka drugiego konkursu przypomniała fantastyczne mistrzostwa w lotach sprzed roku. W lotnym przedstawieniu brali udział Polacy- świetnie latali Piotr Żyła i Kamil Stoch, ten ostatni wyrównał rekord Polski skacząc 232,5 m. Na ich nieszczęście fantastyczne odległości nie wystarczyły do walki o podium, wyprzedzili ich kolejni dwustutrzydziestometrowy (Stjernen, Kranjec i Schlierenzauer, ten ostatni poleciał na odległość 240 metrów co było najdłuższym skokiem sezonu).

Kolejna część podsumowania już wkrótce!

Podsumowanie sezonu 2012/2013 cz.1

 

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz