JOANNA SZWAB dla SkokiPolska: „NIE MAMY TAKICH MOŻLIWOŚCI ROZWOJU JAK SKOCZKINIE w INNYCH KRAJACH”

JOANNA SZWAB dla SkokiPolska: „NIE MAMY TAKICH MOŻLIWOŚCI ROZWOJU JAK SKOCZKINIE w INNYCH KRAJACH”

szwab joanna - JOANNA SZWAB dla SkokiPolska: "NIE MAMY TAKICH MOŻLIWOŚCI ROZWOJU JAK SKOCZKINIE w INNYCH KRAJACH"

Joanna Szwab jest obecnie najlepszą polską skoczkinią narciarską – zwyciężyła w tegorocznej edycji LOTOS Cup. W minionym sezonie jako jedyna Polka uczestniczyła w międzynarodowych zawodach rangi FIS (FIS Cup w Rasnovie). W rozmowie z naszym portalem Joanna opowiada o możliwościach rozwoju skoczkiń w Polsce oraz o chęci występowania w większej liczbie zawodów międzynarodowych.

 

SkokiPolska: Jak ocenisz możliwości sportowego rozwoju w Polsce jako skoczkini narciarska, od kogo otrzymujesz wsparcie treningowe, w wyjazdach na zawody?

Joanna Szwab: My jako skoczkinie narciarskie nie mamy takich możliwości rozwoju sportowego jak dziewczyny w innych krajach. Wiem, że nasze skoki są na dużo niższym poziomie niż u innych skoczkiń, ale od czegoś trzeba zacząć. Nie każdy skakał od razu doskonale. Potrzeba czasu oraz dużo treningów aby osiągnąć wyznaczony cel. Jeśli chodzi o wsparcie treningowe na wyjazdy to oczywiście spiera mnie mój klub – KS Chochołów.

 

SkokiPolska: W minionym sezonie jako jedyna Polka wystartowałaś w zawodach międzynarodowych rangi FIS (FIS Cup w Rasnovie), jaka jest Twoja opinia o tym, że tylko raz w sezonie mogłaś pojechać na zawody FIS?

Joanna Szwab: Były to moje pierwsze zawody FIS Cup więc myślę, że jeden start na rok w takich zawodach wystarczy – szczególnie teraz, gdy nie mam większych sukcesów. Myślę jednak, że więcej wyjazdów na zawody – mnie i mojej koleżance Magdzie nie zaszkodziło by – wręcz przeciwnie.

 

SkokiPolska: Jak duża różnica jest pomiędzy rywalizacją z zawodniczkami z zagranicy, a rywalizacją tylko w ramach zawodów krajowych (LOTOS Cup)?

Joanna Szwab: Z roku na rok nasze skoki są lepsze, co widać na zawodach LOTOS Cup i myślę, że ta różnica między nami Polkami, a zawodniczkami z innych krajów nie jest aż taka duża. Uważam, że z niektórymi mamy szanse walczyć.

 

SkokiPolska: Gdybyś otrzymała informację, że wraz z Magdą Pałasz dostaniecie szansę startu w LGP, byłabyś gotowa na skoki w zawodach najwyższej rangi?

Joanna Szwab: Moim zdaniem na start w takich zawodach jak Letnia Grand Prix jest za wcześnie. Jak już pisałam wcześniej nasze skoki nie są aż na takim wysokim poziomie. Mimo wszystko na pewno by nam to nie zaszkodziło. Jeśli miała bym jednak wybór, to wolałabym wystartować w późniejszym czasie.

 

SkokiPolska: Dlaczego według Ciebie oficjalna kadra kobiet w Polsce przestała istnieć? Czy powinno się powrócić do jej zorganizowania?

Joanna Szwab: Za dużo w tej sprawie nie wiem, więc nie będę się wypowiadać na ten temat. Jak na razie to nie ma jak stworzyć tej kadry, gdyż dziewczyn jest za mało. W chwili obecnej kadra składałaby się z dwóch zawodniczek, a to jest za mało…

 

SkokiPolska: Co w skokach narciarskich dziewczyn w naszym kraju powinno się zmienić, szczególnie od organizacyjnego punktu widzenia?

Joanna Szwab: Jak dla mnie, to w tym roku miałam wyjątkowo dużo wyjazdów, ale z tego co wiem to Magda Pałasz miała ich dużo mniej, gdyż rocznik nie pozwalał jej startować w tych zawodach co ja, więc tak jak pisałam – przydało by się odrobinę więcej wyjazdów…

 

SkokiPolska: Którym skoczkiniom startującym w Pucharze Świata kibicujesz najmocniej?

Joanna Szwab: Ostatnio zaciekawiła mnie Sarah Hendrickson i jak mam okazję to bardzo kibicuję jej oraz naszej słoweńskiej koleżance Anji Tepes.

 

rozmawiał Bartosz Leja

 

 

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz