LGP WISŁA: WELLINGER PROWADZI PO PIERWSZEJ SERII, KOT, BIEGUN I STOCH W CZOŁOWEJ „10”

LGP WISŁA: WELLINGER PROWADZI PO PIERWSZEJ SERII, KOT, BIEGUN I STOCH W CZOŁOWEJ „10”

wellinger andreas s.piwowar - LGP WISŁA: WELLINGER PROWADZI PO PIERWSZEJ SERII, KOT, BIEGUN I STOCH W CZOŁOWEJ "10"

Andeas Wellinger prowadzi po pierwszej serii konkursu indywidualnego na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle-Malince. Skoczkowie oddawali swoje próby z belki numer 23. Na obiekcie było bardzo ciepło oraz wiał lekki wiatr.

Niemiec uzyskał odległość 132,5m i notę 142pkt. Tuż za nim, na drugim miejscu uplasował się  Maciej Kot (130m; 137,2pkt). Na trzeciej pozycji znajduje się Andreas Wank(128m; 134,4pkt).

Przez dłuższy czas na prowadzeniu utrzymywał się Czech, Roman Koudelka (128,5m; 131,7pkt) skaczący z numerem siedemnastym. Po kolejnych jedenastu skokach został zmieniony w roli lidera przez Andreasa Wanka. Dopiero Maciej Kot zmienił Niemca na prowadzeniu, po czym musiał oddać fotel lidera zwycięzcy serii próbnej, Andreasowi Wellingerowi.

Tuż za prowadzącą trójką uplasowali się: 4. Kamil Stoch (128,5m; 132,1pkt) , 5. Krzysztof Biegun (127m; 131,7pkt) ex aequo z Romanem Koudelką. Powracający do skakania po przerwie, Janne Ahonen, zajmuje 16.pozycję (125m; 125,6pkt).

W drugiej serii zobaczymy też 30. Jana Ziobro (124m; 118,9pkt), 23. Piotra Żyłę (124,5m/ 123,7pkt), 20. Dawida Kubackiego (124m; 124,3pkt).

Zawody otworzyło sześciu naszych reprezentantów, rozpoczynając od Andrzeja Zapotocznego, który uzyskał 117,5m (107,9pkt) i ostatecznie zajął 47. pozycję. Nieznacznie lepiej spisał się Klemens Murańka (117,5m; 109pkt) jednak nie pozwoliło mu to na awans do drugiej serii (44. miejsce). Do drugiej serii nie zakwalifikował się także zajmujący 41. lokatę Aleksander Zniszczoł (121,5m; 114,1pkt). Nieco szczęścia zabrakło Krzysztofowi Miętusowi (121m; 117,6pkt), który sklasyfikowany został na 36.miejscu. Nie zobaczymy także 35. Stefana Huli (122m; 117,9pkt) oraz 32. Krzysztofa Lei, który zadebiutował w LGP (122,5m; 118,5pkt).

Dużego pecha miał Norweg, Anders Fannemel, który po lądowaniu na 120,5m zrobił błąd i niestety upadł zanim minął linię bezpieczeństwa, w związku z tym uzyskał bardzo słabe noty (suma 95pkt) i zawody zakończył na 49.miejscu.

Całościowe wyniki pierwszej serii.

Informacja własna / FIS

Podziel się: