KAMIL STOCH: „CZUJĘ SIĘ MOCNIEJSZY, ALE PODCHODZĘ DO SEZONU z DYSTANSEM”

KAMIL STOCH: „CZUJĘ SIĘ MOCNIEJSZY, ALE PODCHODZĘ DO SEZONU z DYSTANSEM”

Stoch Kamil M.Grzywa - KAMIL STOCH: "CZUJĘ SIĘ MOCNIEJSZY, ALE PODCHODZĘ DO SEZONU z DYSTANSEM"

Kamil Stoch na nieco poniżej miesiąca przed pierwszymi zawodami Pucharu Świata w sezonie 2013/2014 prezentuje iście olimpijski spokój. Mistrz Świata z Val di Fiemme na przedsezonowej konferencji prasowej zapowiadał, że z utęsknieniem czeka na zimowe starty, jednak chce do nich podejść z pewnym dystansem.

 

„Oczywiście, że już nie mogę się doczekać skoków na śniegu, czucia śniegu pod nartami, zawsze początek sezonu jest pod tym względem niesamowity. Nie ukrywam, że czekam też na rywalizację w Pucharze Świata, ale podchodzę do tego z większym dystansem, niż to było w roku ubiegłym. Nie możemy wdawać się w ‚wir’ myślenia o wyniku, trzeba podejść do zawodów i sezonu ze spokojem, solidnym stąpaniem mocno po ziemi i z czerpaniem radości z tego co się robi.” – mówi Stoch.

„Nie uważam, żeby ten sezon był trudniejszy. Każdy sezon niesie ze sobą nowe doświadczenia i nowe przeciwności, które trzeba przezwyciężyć. Nie da się niczego przewidzieć, dlatego uważam, że odrobina dystansu, spokoju, będzie tutaj na miejscu” – ocenia skoczek z Zębu.

„Postawiłem sobie cele. Chcę się rozwijać w tym co robię, chcę być coraz lepszy w tym sporcie, dlatego też moim celem będzie osiągnięcie jeszcze lepszych wyników niż w roku ubiegłym. Z każdym dniem, z każdym miesiącem staję się coraz lepszy. Staramy się dobrać plan treningowy tak, aby się rozwijać, dlatego ja czuję się mocniejszy i dobrze przygotowany do sezonu” – zapowiedział Mistrz Świata.

Polak zapytany o to, czy myśli już o Soczi, odpowiedział: „Do Igrzysk jest jeszcze dużo czasu. Oczywiście w głowie się przewijają różne myśli, ale to odległy plan. Jest sporo rzeczy, które muszę wykonać do momentu startu w Igrzyskach”.

Stoch odniósł się też do zakończenia współpracy z psychologiem kadry: „To co udało mi się zrealizować z psychologiem Kamilem Wódką, jak nabardziej we mnie jest. Po prostu doszliśmy do pewnego momentu, od którego muszę radzić sobie sam. To będzie dobry moment, aby się sprawdzić i okazać dojrzałość. Wspaniała atmosfera w drużynie ułatwia współpracę. Potrafimy ze sobą spokojnie porozmawiać i wspierać się nawzajem, to jest klucz do sukcesu”.

 

{youtube}y6iX1w3IvXA{/youtube}

 

informacja własna

 

 

 

Podziel się: