PIOTR ŻYŁA dla SkokiPolska: „NIE UKRYWAM, ŻE CHCIAŁBYM STANĄĆ NA PODIUM, ALE SPECJALNIE o TYM NIE MYŚLĘ”

PIOTR ŻYŁA dla SkokiPolska: „NIE UKRYWAM, ŻE CHCIAŁBYM STANĄĆ NA PODIUM, ALE SPECJALNIE o TYM NIE MYŚLĘ”

Zyla Piotr Klingenthal fot.J.Piatkowska - PIOTR ŻYŁA dla SkokiPolska: "NIE UKRYWAM, ŻE CHCIAŁBYM STANĄĆ NA PODIUM, ALE SPECJALNIE o TYM NIE MYŚLĘ"Piotr Żyła rozpoczął sezon bardzo dobrymi skokami w Klingenthal. Wczoraj nie było na niego mocnych w treningach i kwalifikacjach, w dzisiejszycm konkursie drużynowym poleciał najdalej – aż na 145 metr. „W lecie skakałem tak jak umiałem, teraz dalej tak skaczę, tylko, że teraz trochę lepiej umiem – na to wychodzi.” – mówi ze śmiechem skoczek z Wisły.

 

Piotr Żyła zapytany o odwołanie drugie serii dzisiejszych zawodów drużynowych odpowiada: „Zawsze szkoda, jak się zawody przerywa, jeszcze w zasadzie tak dobrze zaczęliśmy, na pewno szkoda. Ale co zrobić – taki jest sport, takie są skoki. Warunki akurat nie pozwoliły na to, żeby skakać. Mogli trochę dłużej poczekać, ale w sumie nie nam to oceniać – taka była decyzja jury. Szanujemy to. W konkursie drużynowym mi się fajnie skakało, ale pierwszy konkurs indywidualny dopiero jutro„.

Zyla Piotr Klingenthal 2 fot.J.Piatkowska - PIOTR ŻYŁA dla SkokiPolska: "NIE UKRYWAM, ŻE CHCIAŁBYM STANĄĆ NA PODIUM, ALE SPECJALNIE o TYM NIE MYŚLĘ"Jak sam twierdzi, obiekt w Klingenthal jest dobrze znany polskim skoczkom. „Skocznia w Klingenthal jest fajna, mamy tu blisko, na wcześniejszych obozach też w poprzednich latach tu przyjeżdżaliśmy, także tą skocznię się zna” – mówi i wspomina o dzisiejszym skoku na 145 metrów – „Da się dalej. Uhrmann 146 wylądował. Myślę jednak, że jury nie da już takich skoków jutro, jak będą warunki pod narty, to pojadą z belką na dół.”

Sympatyczny zawodnik mówi również o znacznej poprawie swojej dyspozycji. „W lecie skakałem tak jak umiałem, teraz dalej tak skaczę, tylko, że teraz trochę lepiej umiem – na to wychodzi. Jest większa powtarzalność tych skoków. Wiem wszystko co mam robić przed skokiem i tego się trzymam. Nawet jak tam jeden zepsuję, to nie zmieniam nic, tylko robię swoje dalej. Na zgrupowaniach też skakaliśmy dobrze, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie aż tak dobrze. Raczej idziemy i normalnie skaczemy, a to samo wychodzi. Wszyscy skaczą na dobrym, wysokim poziomie, nic nie kombinują tylko robią swoje. Trzeba się z tego cieszyć i robić tak dalej” – mówi Żyła.

Zapytany o to, czy myśli o podobnym podium jak podczas konkursu na Oslo-Holmenkollen, Żyła odpowiada: „To dwa różne konkursy. W zasadzie w Oslo zeszłego sezonu forma była też dosyć wysoka, ale dopiero jutrzejsze zawody pokażą na ile będę w stanie skakać. Nie ukrywam, że chciałbym stanąć na podium ale jakoś specjalnie o tym nie myślę. Będę się starał skakać to co umiem. Jak te skoki będą takie jak do tej pory i warunki będą sprzyjające to myślę, że się uda.”

rozmawiał Bartosz Leja

 

 

 

 

Podziel się: