MORGENSTERN PO UPADKU: „TO BYŁO JAK CIOS KLICZKI” (ZDJĘCIA)

MORGENSTERN PO UPADKU: „TO BYŁO JAK CIOS KLICZKI” (ZDJĘCIA)

Morgenstern odjazd S.Piwowar - MORGENSTERN PO UPADKU: "TO BYŁO JAK CIOS KLICZKI" (ZDJĘCIA)Podczas pierwszej serii niedzielnego konkursu w Titisee-Neustadt groźny upadek zaliczył Thomas Morgenstern. Sobotni triumfator został przetransportowany helikopterem do szpitala, gdzie przeprowadzono pełen kompleks badań. Na szczęście Austriak nie odniósł żadnych poważnych obrażeń poza siniakami czy potłuczeniami.

 

„Morgi” pojawił się na belce startowej jako trzeci od końca zawodnik pierwszej serii. Wylądował bardzo daleko, bo aż na 141 metrze, jednak nie zdołał ustać swojego skoku. Tuż po wylądowaniu Thomasowi odjechała lewa narta, co w konsekwencji spowodowało upadek i skoczek z dużą siłą kilkukrotnie uderzył o zeskok.

Po chwili pojawili się ratownicy, którzy założyli Austriakowi kołnierz ortopedyczny, a następnie na noszach przenieśli go do namiotu medycznego. Po kilkunastu minutach została podjęta decyzja o przetransportowaniu Morgensterna do szpitala na szczegółowe badania.

Ostatecznie nie stwierdzono, żadnych poważnych urazów u 2-krotnego zdobywcy Pucharu Świata. Doznał jedynie stłuczenia palca u prawej dłoni. Ma także siniaki na całym ciele i rany na twarzy po uderzeniu nartą (zdjęcia Morgensterna opublikowane po urazie TUTAJ i TUTAJ)

Sam zawodnik komentuje zaistniałą sytuację w następujący sposób:

Pamiętam tylko moment uderzenia. To było jak cios Kliczki. Później wszystkie światła zgasły. Na całym ciele odczuwam dotkliwy ból, ale mam nadzieję, że nic poza tym mi nie dolega. Zdaję sobie sprawę z faktu, że najbliższe dni będą dla mnie bardzo uciążliwe”

Z ulgą odetchnął trener Austriaków, który bardzo przeżywał upadek swojego podopiecznego:

„Thomas poradzi sobie z tym wszystkim. Przede wszystkim wszyscy jesteśmy szczęśliwi, że nie doznał żadnych poważnych obrażeń. Niemniej jednak musimy poczekać na rozwój sytuacji” – powiedział Alexander Pointner.

Dzisiaj Thomas Morgenstern zostanie przewieziony do szpitala w Klagenfurcie, gdzie przejdzie kolejne badania. Data powrotu „Morgiego” na skocznię nie jest jeszcze znana.

Źródło: berkutschi.com / informacja własna

 

 

 

Podziel się: