SŁAWOMIR HANKUS dla SkokiPolska: „DZIEWCZYNY MUSZĄ BRAĆ PRZYKŁAD z NASZEJ KADRY SKOCZKÓW”

SŁAWOMIR HANKUS dla SkokiPolska: „DZIEWCZYNY MUSZĄ BRAĆ PRZYKŁAD z NASZEJ KADRY SKOCZKÓW”

Hankus Slawomir - SŁAWOMIR HANKUS dla SkokiPolska: "DZIEWCZYNY MUSZĄ BRAĆ PRZYKŁAD z NASZEJ KADRY SKOCZKÓW"Polskie skoczkinie wystartowały wczoraj po raz drugi w kwalifikacjach do zawodów Pucharu Świata Pań. Jak ocenił trener Polek – Sławomir Hankus, skoki naszych reprezentantek były już nieco lepsze niż w Lillehammer. Przed nimi jednak wciąż dużo pracy, w której potrzebne będzie dalsze wsparcie Polskiego Związku Narciarskiego.

 

SkokiPolska: Jak można porównać skoki dziewczyn z Lillehammer do skoków tutaj, w Hinterzarten?

Sławomir Hankus: Były już na pewno spokojniejsze, natomiast jeszcze potrzeba nauki i skoków w zawodach, aby były w stanie oddawać takie skoki na jakie je naprawdę stać. Na tą chwile jednak było już duzo lepiej.

 

SkokiPolska: Polki wspominały, że podczas treningów w Szczyrku skoki wyglądało lepiej niż tu w Hinterzarten. Rzeczywiście w próbach było lepiej?

Sławomir Hankus: W treningowych skokach na obozie mogło być faktycznie lepiej. Myślę jednak że jesteśmy coraz bliżej rywalek, natomiast poziom bardzo się podniósł i jeśli uda się oddawać najlepsze skoki z treningów – powinno byc duzo lepiej. Jako trener jestem zadowolony, że stawiamy krok po kroku do przodu i jest lepiej. Pochwalę dziewczyny, bo robią postep z tygodnia na tydzień i dzięki wsparciu PZN-u i umożliwianiu startów będzie coraz lepiej.

 

SkokiPolska: A jak dużą rolę może u dziewczyn odgrywać jeszcze stres? 

Sławomir Hankus: Na pewno odgrywa sporą rolę, dziewczyny musza się nauczyć rywalizacji z innymi, a nie tylko wśród polskich zawodniczek.

 

SkokiPolska: Może dziewczyny potrzebowałyby psychologa sportowego? Kamil Wódka przykładowo – bardzo kadrze męskiej pomógł.

Sławomir Hankus: Tyle, że współpraca z psychologiem to koszty, to pieniadze ktorych my nie mamy, a nasze wyjazdy, zgrupowania itd. trwają po 3-4 dni a to jest za krotko by cokolwiek zrobić. Kadra kobiet, to nie kadra na razie, to jest powoływanie tych dwóch dziewczyn na pojedyncze zawody i tyle, to nie jest szkolenie jak u chłopaków, gdzie trener który opracowuje program, prowadzi zawodniczki cały czas. Ja jestem trenerem powołanym na wyjazd, tak samo jak dziewczyny, czyli jednym slowem oficjalnej kadry kobiet na razie nie ma. To jest tylko udział w zawodach, a co bedzie od 2014 roku – zobaczymy. Ciężko się starać o jakiekolwiek fundusze nie mając w tym momencie wyniku, to tak jak we wszystkim w Polsce. Jak Cię nie widać to nie masz szans, a jak jest dobrze to wszyscy chcą pomagać. Temat jest ruszony, projekt jakiejś kadry jest stworzony, tylko na dzień dzisiejszy żadnych konkretnych decyzji nie ma. Nie wiadomo kto by tą kadrę prowadził, jaki trener. Zarówno ja, jak i Władysław Gąsienica-Wawrytko – pracujemy w Szkołach Mistrzostwa Sportowego, a to się nie da pogodzić do konca. Jadąc tutaj musze zostawić swoich zawodników w szkole, wiadome że są pod fachową opieką innego trenera ale to już nie jest moja opieka i to różnie z tym bywa u młodych zawodników. Jeśli PZN zapewni trenera ktoremu się da umowe to coś z tego będzie.

 

SkokiPolska: Czy w czasie tych dwóch Pucharów Świata zaobserwowaliście coś u innych zawodniczek, co można by naśladować?

Sławomir Hankus: Przykład to my musimy brać z naszej kadry A. Nie przejmować sie dyskusjami i krytyką innych, tylko robić to co trzeba. Na ten moment dziewczyny przejmują się tym co mówi się o nich gdziekolwiek w mediach, internecie. To musimy wyeliminować i bedzie dobrze. A jeśli chodzi o inne kadry, to widać że przygotowanie techniczne, nawet tych najmłodszych zawodniczek jest bardzo wysokie. Widać też, że inne drużyny mają całe zaplecze, tak jak nasze kadry męskie. U nas jeszcze tego nie ma.

 

SkokiPolska: Jakie macie plany sportowe po Hinterzarten?

Sławomir Hankus: Początkiem stycznia (8-11) chcemy wziąźć udział w Alpen Cup w Val die Fiemme. Później czeka nas ostatnie zgrupownie bezpośrednio przed Mistrzostwami Świata Juniorów – najprawdopodobniej bedzie to Szczyrk. Później wyjazd prosto na MŚ.

 

SkokiPolska: Pańskie faworytki na zawody w Hinterzarten?

Sławomir Hankus: Myślę, że w tym momencie Sara Takanashi jest nie do przeskoczenia. Jedna z faworytek – Seifriedsberger wywróciła się na treningu i ma uszkodzone kolano. Myślę też, że jakaś Niemka sprawi niespodzianę – o ile Ernst w tym momencie będzie niespodzianką po 2. miejscu w Norwegii. Słowenki też bedą bardzo mocne.

 

SkokiPolska: Takanashi to fenomen w żeńskich skokach, jakby ją Pan ocenił?

Sławomir Hankus: Ona ma bardzo dobre parametry fizjologiczne. Krótkie nogi (stąd szybkie i mocne odbicie) i stosunkowo duży tłów – stąd moze latać daleko, a że waży bardzo mało, to ustaje każdy daleki skok bez problemów.

 

rozmawiał Bartosz Leja

 

 

 

 

 

 

Podziel się: